Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

MOJE PODSUMOWANIE 2015 ROKU

Dziś mamy ostatni dzień roku 2015 - Sylwester. Nie mam żadnych planów, po prostu siądę przed TV i obejrzę cudowny koncert w Katowicach :D Moi znajomi namawiali mnie na ten koncert, ale ja niestety nie lubię zimowych koncertów plenerowych ... za zimno :D ale w przyszłym roku mam w planach dużo koncertów. Przy okazji mogę się podzielić z Wami moimi zdjęciami z mojego warszawskiego ZOO :) Właśnie, dzisiejszy dzień podobno jest idealny do podsumowania mijającego roku. Jaki był dla mnie rok 2015? Na pewno dużo spokojniejszy niż poprzednie lata. Może nie powinnam tak pisać, ale przynajmniej w tym roku nie straciłam nikogo bliskiego ani z rodziny ani z przyjaciół. Chociaż nadal przeżywam odejście bliskich mi osób - dziadków, mojego przyjaciela Adasia czy śp. dr Marka Kellera, wykładowcy SGGW, mojego promotora, którego bardzo lubiłam i dzięki któremu pokochałam ptaki. Jednak próbowałam się z tym jakoś pogodzić, po woli zaczęłam wychodzić z trudnej choroby - depresji. Nie była ona w ...

MOJE MUZYCZNE PODSUMOWANIE ROKU ♫♫

Kochani,  Po podsumowaniu książkowym czas na podsumowanie muzyczne. Nie byłabym sobą, gdybym pominęła muzykę, tym bardziej, że nazwa bloga zobowiązuje. I tak właściwie jest zawsze u mnie. Muzyka jest nieodłącznym elementem mojego życia, jest najlepszym przyjacielem, czasem gdy nie mam z kim pogadać to włączam muzykę. Dlatego chciałabym tutaj napisać jaki ten rok 2015 był dla mnie pod muzycznym względem. Co się działo? Na jakich byłam koncertach? Co mnie zainspirowało itd. Oprócz tego wrzucę Wam kilka piosenek Roberta Janowskiego, jakby ktoś chciał posłuchać ;) Może zacznę od koncertów. W tym roku nie było ich u mnie dużo. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że bywam bardzo często na koncertach, jednak przez 2 lata z powodu depresji odechciało mi się jeździć na koncerty, chociaż kocham je bardzo.  W 2015 roku byłam na tylko 3 koncertach: Garou, Skaldów i Roberta Janowskiego.  Koncerty Garou i Roberta relacjonowałam tutaj: Garou http://piosenkajestdo...

KSIĄŻKOWE PODSUMOWANIE ROKU

Kochani  Święta się po mału kończą i rok się też kończy - ten czas pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem lubię sobie podsumowywać miniony rok - pod każdym względem, również tutaj na blogu. Tak więc będzie u mnie kilka takich postów podsumowujących :D Zacznę od podsumowania książkowego. W tym roku również zaplanowałam wziąć udział w wyzwaniu 52 książki/na rok. Jednak w tym roku udało mi się o wiele mniej przeczytać niż w zeszłym. W roku 2014 przeczytałam 49 książek - które tutaj wymieniłam :) http://piosenkajestdobranawszystko87.blogspot.com/2014/12/52-ksiazki-2014.html W zeszłym roku dominującą grupą książek były podróżnicze i reportaże :D  W tym roku trochę odeszłam od podróży, zaś przeniosłam się bardziej w świat książek fantastycznych i kryminałów :D Jest tyle wspaniałych książek, człowiek też czasem wzbrania się przed jakimś gatunkiem książek zupełnie niepotrzebnie, a może właśnie to jest to, czego najbardziej się szuka. Podróże podróża...

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Kochani Czytelnicy Bloga!  Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkiego dobrego na święta, przede wszystkim spokoju i odpoczynku od pracy i innych obowiązków. Żebyście ten czas spędzili jak najprzyjemniej, z najbliższymi w domu, przy choince, pod którą znajdziecie górę prezentów.  Pozwólcie, że teraz podzielę się z Wami moimi ulubionymi świątecznymi piosenkami :) Miłego słuchania!  1. Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski/ Wielkie świąteczne całowanie 2. Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski/ Pastorałka największych przyjaciół  3. Czerwone Gitary/ Dzień Jeden w Roku 4. Edyta Górniak i Krzysztof Antkowiak/ Pada śnieg 5. Majka Jeżowska/Kochany Panie Mikołaju 6. Beata Kozidrak/Piosenka Świąteczna

Coś optymistycznego! :D

Hejka!   Co tam u Was? Czekacie pewnie już na święta i sylwester? Już czuć bardzo świąteczną atmosferę. Ja ją bardzo lubię, a w tym roku szczególnie mogłam ją poczuć podczas 2 tygodni pracy w Empiku. Potrzebowałam trochę czasu na ochłonięcie od tych smutnych emocji.   Ale....jak to się mówi, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mimo wszystko, staram się patrzeć optymistycznie na świat i na to, co przynosi mi życie. Doceniłam to, że mogłam przez ten czas trochę popracować, zawsze trochę grosza się przyda. Niedługo też otrzymam pieniążki z Jaka to melodia? Tak więc będę mieć na swoje wydatki. A jak wiecie, kocham koncerty i podróże koncertowo-turtystyczne :D     I oto dziś pojawiła się cudowna nowina http://popheart.pl/2015/12/mariah-carey-wystapi-po-raz-pierwszy-w-polsce/  Tak więc wybieram się ze znajomymi :D W piątek rusza sprzedaż biletów. Mam nadzieję, że mojej przyjaciółce uda się kupić 3 bilety dla nas :D   ...

Warto zostać WOLONTARIUSZEM :)

Kochani,  Ostatnio mam małe zawirowania dotyczące mojej pracy, ale nie chcę też Was obarczać smutnymi postami. Chociaż pragnę ogromnie podziękować Wam za tyle ciepłych słów wsparcia. Jak tylko wstałam rano i nie wiedziałam co ze sobą zrobić, bo w końcu miałam iść do pracy a tu jednak nie. Ale zerknęłam na bloga a tu tyle miłych słów dla mnie <3 Dziękuję. Generalnie praca mi się podobała, byłam zadowolona, tylko nie zawsze w pracy pracuje się z miłymi osobami. Ciągle miałam zwracaną uwagę, że za wolno obsługuję ludzi przy kasie :( A przecież nie jestem robotem, tylko człowiekiem. Nie umiem szybko.  Jednak, żeby już dłużej nie marudzić i nie przynudzać, chcę dzisiaj napisać też o pracy, tylko takiej innej - wolontariacie. Wiecie o tym,że pomagam w ZOO i chociaż na czas zimy i pracy w Empiku musiałam zrezygnować z wolontariatu w Ptasim Azylu, ale wiosną tam wrócę. Niemniej jednak dziś jeszcze bardziej poczułam, jak kocham pracę w ZOO. Może i nie dostaję za to an...

To co dobre szybko się kończy :(

Hej Kochani! Nie musicie tego czytać, jeśli nie chcecie, ale potrzebuję gdzieś wyrazić swój żal i smutek :( Niedawno pisałam Wam jak bardzo się cieszę z mojej pracy w Empiku. To już niestety nieaktualne. :((((( Dziś otrzymałam telefon, że już mnie tam nie potrzebują, a przecież miałam pracować do końca grudnia, tak się starałam, nauczyłam się obsługiwać kasę, miałam dobry kontakt z moimi klientami, starałam się im pomagać, doradzać. Oprócz tego dbałam o porządek w sklepie. Nawet dziś byłam.  Zapytano mnie czy jutro będę. Powiedziałam, że tak. A potem dostaję telefon z agencji, która pośredniczy w zatrudnieniu mnie w tym empiku i mówią, że zrezygnowali tam ze mnie :( Nawet nie wiem, co zrobiłam nie tak. Owszem miałam trudności na początku, nie obsługuję kasy tak szybko jak inni kasjerzy, ale starałam się być pracowita. Dziś nawet nie zrobiłam sobie przerwy a i tak zostałam zwolniona :( Nie rozumiem.... Nie wiem co mam pisać, nie potrafię powstrzymać łez...od jutra znów ...

PRACA W EMPIKU

Kochani! Wybaczcie, że ostatnio rzadziej tutaj piszę, ale właśnie znalazłam pracę. I to nie byle jaką. Co prawda tymczasową, bo na miesiąc, ale zawsze dobre i to. Może to dziwnie zabrzmi, ale ja zawsze chciałam pracować w Empiku, chociaż spróbować na krótko zobaczyć jak to jest. A empikowy towar  - książki, płyty, czasopisma - jest mi bardzo bliski. Sama od małego chodziłam, najpierw z rodzicami, potem z koleżanką, potem sama - do Empiku na Marszałkowskiej w Warszawie. Lubię tam chodzić gdy są gośćmi fajni artyści. Zawsze jak jestem w innym mieście to jeśli jestem w jakiejś galerii lub jest inny empik "niegaleryjny" jak np ten w Poznaniu na ul. Św. Marcin (w pobliżu placu Wolności) to zawsze kieruję swe kroki do Empiku :D no cóż - tak mam. Takie małe uzależnienie, rytuał. Uwielbiam w wolnej chwili chodzić do Empiku, ponieważ lubię jego atmosferę, szczególnie tych większych salonów właśnie, jak na Marszałkowskiej, gdzie każdy dział jest ogromny, na 3 piętrach się to wszys...

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...