Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Martyna Wojciechowska

3 Kobiety, które najbardziej podziwiam

Witajcie,  wybaczcie,że przez kilka dni nie pisałam, ale byłam chora, dziś nadal jestem, ale po woli dochodzę do zdrowia, więc mogę tu napisać post. Powiem Wam,że obok medykamentów, bardzo dobrym lekiem na wszystkie choroby jest muzyka :) Jak słucham muzyki to czuję sie lepiej, przynajmniej duchowo. Przez te kilka dni zastanawiałam się o czym tutaj napisać i tym razem chciałam napisać o trzech wspaniałych kobitach, które mają w sobie jedną wspólną cechę - siłę w sobie! Jest oczywiście dużo więcej kobiet, które podziwiam, w różnych aspektach życia. Dziś jednak chcę pokazać Wam,że siła jest kobietą. Wbrew słowom pewnej znanej piosenki, kobieca płeć wcale nie jest słaba. :) fot. turystyka.wp.pl  Jedną z kobiet, którą podziwiam pod tym względem, a o której już pisałam trochę na tym blogu, jest Martyna Wojciechowska. Myślę,że jest to kobieta każdemu znana, nawet jeśli ktoś nie interesuje się jej programami, nie czyta jej książek czy artykułów w jej magazynie National G...

Wejść na szczyt i przesunąć horyzont

Cześć, dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch książkach, które przeczytałam w tym roku i które wywarły na mnie ogromne wrażenie, choć się po nich zupełnie tego nie spodziewałam. Od bardzo dawna, jedną z osób, które bardzo podziwiam i cieszę się z jej sukcesów w życiu i z tego,że spełnia się w życiu jest Martyna Wojciechowska. Dla nas wszystkich najbardziej jest znana jako dziennikarka i podróżniczka, mama małej Marysi i odważna kobieta. Oglądam jej programy, czytam z nią wywiady i jej artykuły w National Geographic, dwa lata temu miałam nawet przyjemność poznać ją osobiście na jednym ze swoich spotkań z fanami w warszawskim empiku. Na początku tego roku wypożyczyłam z biblioteki kolejną książkę słynnej podróżniczki a była to książka "Przesunąć horyzont". Co prawda nie przepadam za tematyką himalaizmu i wspinaczek wysokogórskich, bardziej interesuje mnie podróżowanie po nizinnych terenach. Jednak tą przeczytałam bardzo szybko, od deski do deski, bo bardzo mnie za...