Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Marzenia

Mój pierwszy krok w dziennikarstwie

Kochani, chciałam Wam się czymś pochwalić. Spełniło się wczoraj moje marzenie - właściwie to dopiero pierwszy krok do spełnienia mojego wielkiego marzenia, jakim jest praca w redakcji (na etat). Tydzień temu pisałam,że zostałam przyjęta na praktyki dziennikarskie do redakcji portalu  Moje Miasto Warszawa  a wczoraj ukazały się moje dwa pierwsze artykuły.  Jeden z nich dotyczył zrelacjonowania spotkania i koncertu Dawida Kwiatkowskiego w warszawskim empiku (  ZAJRZYJ POD TEN LINK  ). Oprócz samego tekstu, musiałam także zrobić zdjęcia Dawidowi i jego fankom, których było zatrzęsienie w empiku. W ogóle nie chciały mnie przepuścić bliżej barierek, żebym mogła zrobić kilka zdjęć z bliska idolowi nastolatek. Co prawda nie słucham tego typu muzyki, ale dla mnie każde zlecenie dziennikarskie traktuję jako wyzwanie, szansę na pokazanie moich umiejętności pisarskich.  Drugi z moich artykułów, które ukazały się na stronie dotyczył odsłonięcia muralu be...

Wejść na szczyt i przesunąć horyzont

Cześć, dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch książkach, które przeczytałam w tym roku i które wywarły na mnie ogromne wrażenie, choć się po nich zupełnie tego nie spodziewałam. Od bardzo dawna, jedną z osób, które bardzo podziwiam i cieszę się z jej sukcesów w życiu i z tego,że spełnia się w życiu jest Martyna Wojciechowska. Dla nas wszystkich najbardziej jest znana jako dziennikarka i podróżniczka, mama małej Marysi i odważna kobieta. Oglądam jej programy, czytam z nią wywiady i jej artykuły w National Geographic, dwa lata temu miałam nawet przyjemność poznać ją osobiście na jednym ze swoich spotkań z fanami w warszawskim empiku. Na początku tego roku wypożyczyłam z biblioteki kolejną książkę słynnej podróżniczki a była to książka "Przesunąć horyzont". Co prawda nie przepadam za tematyką himalaizmu i wspinaczek wysokogórskich, bardziej interesuje mnie podróżowanie po nizinnych terenach. Jednak tą przeczytałam bardzo szybko, od deski do deski, bo bardzo mnie za...