Dziś chciałam odpocząć trochę od spacerów po zoo...nie jestem dziś w nastroju....przez cały dzień myślałam dzisiaj o czymś, co martwi mnie od wielu lat. Czuję się po prostu samotna, czy jak to się dziś modnie nazywa - jestem singielką. Niestety nie spotkałam jeszcze do tej pory swojej drugiej połówki, szukam wciąż miłości...miłości, uczucia, które podobno jest najpiękniejszym uczuciem na świecie. Ciekawa jestem co to znaczy ? Jak to uczucie wygląda ? Co się z nami dzieje ? Niestety nie znam odpowiedzi na te pytania. Nie mam szczęścia w miłości. Dawniej przypisywałam to sobie tym,że byłam bardzo nieśmiałą nastolatką, skrytą i uciekałam od ludzi, miałam kompleksy i nie potrafiłam dostrzec w sobie wartości. Jednak z biegiem lat zmieniłam myślenie o sobie, staram się być otwarta na ludzi, poszukuję ludzi, z którymi mogłabym się porozumieć, pogadać. Mam takich ludzi. Ale brakuje mi chłopaka, przyjaciela, kogoś, kto byłby ze mną, z kim mogłabym się spotykać, cieszyć się wspólnymi chwilami i ...