Cześć, dzisiaj na blogu postanowiłam się z Wami podzielić kimś, kto obok Roberta, zawsze był i jest dla mnie ważny. Ktoś, kto pokazał mi, że warto wierzyć w swoje marzenia, a wykonywana praca, może być tą, którą sobie wymarzyliśmy. Mam na myśli oczywiście Beatę Kozidrak. :) I właśnie dziś chciałam się z Wami podzielić tą miłością :) Bo nie umiem inaczej nazwać tego uczucia do Beaty. Od kiedy tylko pierwszy raz usłyszałam jej głos, a było to za sprawą najpiękniejszej wg mnie piosenki Bajmu - "Szklanka Wody", to zakochałam się w niej, tak po prostu. Nie umiem tego ująć w odpowiednie słowa, ale uczucie, które darzę Beatę nie umiem inaczej nazwać. Bo to nie jest zwykłe lubienie kogoś. Beata bardzo wpłynęła na moje życie, zanim jeszcze ją poznałam osobiście. Kiedy byłam nastolatką, podobnie jak moi rówieśnicy, koleżanki i inne nastolatki, szukałam swojej idolki...bo z piosenek Majki Jeżowskiej już wówczas dawno wyrosłam. Wtedy zaczęłam kupować "Bravo", czytał...