Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą jedzenie na mieście

Frytki belgijskie

Witajcie,  dzisiaj chciałam krótko opowiedzieć o moim ulubionym lokalu gastronomicznym w Warszawie (właściwie jest to mini sieć lokali).  Jeśli ktoś z Was mieszka w Warszawie, albo przyjeżdża do Warszawy jako turysta i chciałby coś dobrego zjeść na mieście, to polecam zajrzeć do Fabryki Frytek.  FABRYKA FRYTEK fot. fabrykafrytek.pl  Jest to niewielka sieć barów, specjalizującej się w kuchni belgijskiej, a najbardziej - belgijskich frytek, które uwielbiam :) Od czasu do czasu lubię tam wstąpić na porcję średnich frytek z sosem toskańskim - moim ulubionym. Dziś akurat wybrałam dla odmiany inny sos - richie (jest to sos tatarski z dodatkiem czerwonej cebulki).  Frytki belgijskie są to dość oryginale frytki, grube, chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku - czyli takie, jakie lubię najbardziej. Zimą są idealne, gdy chcemy się szybko rozgrzać w chłodne dni.  fot. warszawa.gazeta.pl Oprócz frytek belgijskich, w Fabryce Frytek może...

Coś na ząb :)

Dziś będzie bardzo kulinarnie i bardzo smacznie. Ci, którzy mnie znają, wiedzą,że jestem strasznym łasuchem ;) uwielbiam jeść. Tak, to prawda. Kiedyś próbowałam z tym walczyć, miałam wyrzuty sumienia,że jem za dużo. Bywało tak,że w trudnych chwilach "zajadałam" smutki ciastkami i batonikami. Jedzenie dawało mi pewnego rodzaju ukojenie. Wiem też,że mam tendencje do tycia a mimo to nie potrafiłam się pohamować. Nie potrafiłam się wyrwać z tego nałogu jedzenia i do dziś nie potrafię. Tylko,że wtedy miałam straszne kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Chciałam byś szczupła jak większość dziewczyn, uważałam,że przez to nie jestem akceptowana przez rówieśników. Dodatkowo byłam nieśmiała, a nieśmiałość "leczyłam" jedząc ciągle i miałam kolejne wyrzuty sumienia. Jednak z czasem nauczyłam się zaakceptować swoje ciało i swoje kilogramy. Zrozumiałam,że nie wszyscy muszą być chudzi. A ja jestem inna. I co z tego ? Nie jestem aż tak chorobliwie otyła, tylko mam nadwagę. Da się...