Przejdź do głównej zawartości

Coś na ząb :)

Dziś będzie bardzo kulinarnie i bardzo smacznie. Ci, którzy mnie znają, wiedzą,że jestem strasznym łasuchem ;) uwielbiam jeść. Tak, to prawda. Kiedyś próbowałam z tym walczyć, miałam wyrzuty sumienia,że jem za dużo. Bywało tak,że w trudnych chwilach "zajadałam" smutki ciastkami i batonikami. Jedzenie dawało mi pewnego rodzaju ukojenie. Wiem też,że mam tendencje do tycia a mimo to nie potrafiłam się pohamować. Nie potrafiłam się wyrwać z tego nałogu jedzenia i do dziś nie potrafię. Tylko,że wtedy miałam straszne kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Chciałam byś szczupła jak większość dziewczyn, uważałam,że przez to nie jestem akceptowana przez rówieśników. Dodatkowo byłam nieśmiała, a nieśmiałość "leczyłam" jedząc ciągle i miałam kolejne wyrzuty sumienia.
Jednak z czasem nauczyłam się zaakceptować swoje ciało i swoje kilogramy. Zrozumiałam,że nie wszyscy muszą być chudzi. A ja jestem inna. I co z tego ? Nie jestem aż tak chorobliwie otyła, tylko mam nadwagę. Da się z tym żyć. Ubrania muszę nosić co prawda w większych rozmiarach, ale czy po rozmiarze ubrań ocenia się ludzi i samych siebie ? Nie ! Zmieniłam tok myślenia. I teraz zamiast jeść ogromne ilości słodyczy, staram się przestawić na nieco zdrowsze jedzenie. W McDonaldach i KFC staram się wybierać częściej sałatki niż hamburgery, żeby coś przegryźć wybieram kanapki w sklepie czy robię sobie w domu zamiast kupować kolejną paczkę czipsów. Albo wafle ryżowe albo batoniki dietetyczne. Ważne, by wypełnić czymś żołądek, ale żeby nie były to tylko puste kalorie.
Może już starczy tej filozofii dietetycznej :) Teraz chciałam wam przestawić kilka moich ulubionych przekąsek (na mieście), które lubię kupować.

SAŁATKA PICCANTE - KFC
Jest to jedna z trzech, do wyboru, sałatek z tej restauracji. Kosztuje co prawda aż 12,50 zł, ale od czasu do czasu warto kupić. Uwielbiam ją, bo wyróżnia się spośród wszystkich sałatek jakie jadłam do tej pory na mieście. Po pierwsze - kurczak w pikantnej panierce, pokrojony w kosteczki jest smaczny i ciepły a jak smakuje - mmm palce lizać ;) Po drugie - chrupiąca i słodka sałata, zupełnie inna niż większość sałat w sałatkach. Po trzecie sos Piccante, który dopełnia smaku. Oprócz tego pomidory i inne dodatki.
Polecam


FRYTKI BELGIJSKIE - FABRYKA FRYTEK
Ze wszystkich niezdrowych rzeczy do jedzenia, najbardziej nie umiem zrezygnować z frytek. Bardzo je lubię i często je podjadam. Jednak zamiast wybierać te z fast foodów, wolę belgijskie. Różnią się one od zwykłych wielkością i smakiem :) Są duże, chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku. W dodatku sos, który dopełnia ich smak. W Warszawie jest wiele miejsc i budek z frytkami belgijskimi, jednak ja polecam wszystkim, moją ulubioną Fabrykę Frytek. Są 3 lokale w Warszawie - na Złotej, na Waryńskiego i na Jana Pawła II. Najczęściej jadam przy Waryńskiego. Można sobie wziąć na wynos lub usiąść przy stoliku pod parasolami i jeść :) Średnie frytki plus sos kosztują 10 zł, ale raz na jakiś czas można wydać :)

DODATKI Z NORTH FISH
Moją ulubioną restauracją w galeriach jest North Fish. Podają w niej przede wszystkim ryby, które bardzo lubię. Grillowane lub panierowane z dodatkami smakują bardzo dobrze. Choć ceny ryb nie są tanie, więc nie często wybieram pełny zestaw obiadowy. Natomiast można kupić same dodatki, co jest znakomitą i lekką przekąską. Można wybrać frytki, warzywa gotowane na parze, fasolkę szparagową, którą bardzo lubię, ryż curry, do tego surówki i sosy. :) Polecam. Same dodatki kosztują 8,50 zł

ZAPIEKANKI 
Muszę się przyznać,że podobnie jak frytki, bardzo lubię zapiekanki. Ciepła długa buła z serem, pieczarkami i keczupem dobrze mi robi gdy mam zabiegany dzień. :) Często oprócz tego w zapiekankach są różne dodatki, które wzbogacają ich smak. Szczególnie polecam zapiekankę z warzywami w budce w Parku Praskim w pobliżu Ogrodu Zoologicznego, tuż przy ulicy Ratuszowej. Kosztuje 7 zł ale jest pyszna. W tej zapiekance jest m.in ogórek kiszony, sałata (oczywiście drobno pokrojona), starowana marchewka i jest mega chrupiąca i smaczna. Polecam wszystkim :)
GOFRY Z BITĄ ŚMIETANĄ I DŻEMEM 
W Warszawskim Zoo, gdzie pracuję, lubię sobie od czasu do czasu podczas przerwy coś przekąsić a przy okazji pooglądać zwierzęta. To wielka zaleta mojej pracy :D Szczególnie lubię tam pewną budkę z goframi, niedaleko Mini Zoo. Można tam kupić dobre, słodkie i smaczne gofry, z różnymi dodatkami. Ja polecam z bitą śmietaną i dżemem :) Uwielbiam
ROŻEK FIRMOWY - GRYCAN
Ze słodkości, oprócz gofrów, bardzo lubię lody i latem nie umiem sobie ich odmówić. Jakiś czas temu koleżanka zaproponowała mi pójście na lody i zaprowadziła mnie do lodziarni Grycan na Nowym Świecie w Warszawie. Poleciła mi rożek firmowy, czyli lody składające się z 4 gałek, wybranych przez siebie plus bita śmietana i posypka czekoladowa. MMmmmm..już bym je zjadła ;) Rożek kosztuje 9, 90 zł i jest znakomitą przekąską nie tylko w letnie upalne dni. Polecam wszystkim. 

Oprócz lodów Grycan, bardzo lubię też "lody u Myszki" w Rzeszowie. Zawsze kiedy jestem w tym mieście, u mojej przyjaciółki to idziemy na te lody. Są to lody śmietankowe podawane w dużym cukorwym rożku i z polewą czekoladową - pycha :D Kosztują tylko 4 zł




To tyle moich ulubionych smakołyków. Które z nich też lubicie a może ktoś ma inne ulubione smaki ? Możecie pisać w komentarzach :)






Komentarze

  1. Lody u Myszki w moim mieście, to najlepsze lody, jakie kiedykolwiek jadłam. :) W Twoim towarzystwie smakują jeszcze bardziej. :) Sałatkę z KFC też uwielbiam, szczególnie wtedy, gdy jem ją razem z Tobą. :) Same pyszności. Ja ze swojej strony mogę Ci polecić pizzę i pstrąga w moim mieście i w jego okolicach, zabiorę Cię tam, gdy będziesz tutaj. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Monisiu ;) Jedzenie wszystkiego w Twoim towarzystwie sprawia mi przyjemność ;) nawet kebabów z baraniną ;) Cieszę się,że polubiłaś sałatkę z KFC. Możemy się kiedyś wybrać do tej Fabryki Frytek u mnie :) I z przyjemnością dam się Tobie zaprosić na pizzę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kilka słów o kwiatach

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat kwiatów. fot. tapetus.pl   Ja bardzo lubię kwiaty, szczególnie fotografować, czym również podzielę się na tym blogu. Kwiaty są jednym z najpiękniejszych elementów natury. Któż z nas nie lubi kwiatów? No może alergicy są takimi osobami. Ale kwiaty są piękne i mają też swoje miejsce w naszej kulturze i zwyczajach. Kwiaty można podarować komuś w prezencie, np mamie na imieniny albo dziewczynie na Walentynki. Kwiaty również pięknie ozdabiają nasz dom, są nam potrzebne.  fot. slideplayer.pl Budowa Kwiatów W budowie kwiatów można wyróżnić następujące struktury: a) DZIAŁKA KIELICHA - jest to najbardziej zewnętrzny element budowy kwiatu - osłaniający jego pozostałe elementy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Działki kielicha są zazwyczaj małej wielkości i są zielonego koloru, ze względu na obecność w ich komórkach (a konkretniej w chloroplastach - zwanych inaczej ciałkami zieleni) zielonego barwn...

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

To co dobre szybko się kończy :(

Hej Kochani! Nie musicie tego czytać, jeśli nie chcecie, ale potrzebuję gdzieś wyrazić swój żal i smutek :( Niedawno pisałam Wam jak bardzo się cieszę z mojej pracy w Empiku. To już niestety nieaktualne. :((((( Dziś otrzymałam telefon, że już mnie tam nie potrzebują, a przecież miałam pracować do końca grudnia, tak się starałam, nauczyłam się obsługiwać kasę, miałam dobry kontakt z moimi klientami, starałam się im pomagać, doradzać. Oprócz tego dbałam o porządek w sklepie. Nawet dziś byłam.  Zapytano mnie czy jutro będę. Powiedziałam, że tak. A potem dostaję telefon z agencji, która pośredniczy w zatrudnieniu mnie w tym empiku i mówią, że zrezygnowali tam ze mnie :( Nawet nie wiem, co zrobiłam nie tak. Owszem miałam trudności na początku, nie obsługuję kasy tak szybko jak inni kasjerzy, ale starałam się być pracowita. Dziś nawet nie zrobiłam sobie przerwy a i tak zostałam zwolniona :( Nie rozumiem.... Nie wiem co mam pisać, nie potrafię powstrzymać łez...od jutra znów ...