Przejdź do głównej zawartości

Haruki Murakami - KRONIKA PTAKA NAKRĘCACZA


Dziś skończyłam czytać książkę "Kronika ptaka niezakręcacza" i powiem szczerze,że bardzo mi się podobała...wprost nie mogłam się od niej oderwać. Nie wiem co jest takiego, w książkach Murakamiego,że bardzo lubię je czytać, a przecież jego bohaterowie, są zwykłymi ludźmi, żyjącym sobie w Tokio. A mimo to, każdy z bohaterów ma jakieś własne problemy. 


fot. lubimyczytac.pl 


"Kronika Ptaka Nakręcacza" jest to historia opowiadana przez Toru Okadę, 30-letniego byłego prawnika. A raczej asystenta prawnika. Jednak rzucił tą pracę, ponieważ, nie była to praca, która go satysfakcjonowała. Z dnia na dzień stał się bezrobotny, właściwie z własnej woli. To trochę kontrastuje z naszym podejściem do pracy. Większość ludzi szuka pracy, stara się w niej utrzymać, jak długo się da, nawet jeśli nie za bardzo lubimy zajęcie,którym się zajmujemy w pracy. A Toru ma do tego takie "lekkie" podejście. Żyje sobie spokojnie w swoim domu razem z żoną Kumiko. Lecz nagle, pewnego razu znika im kot. Toru zaczyna poszukiwania kota, w związku z czym, zaczął poznawać nowe, trochę dziwne osoby - kobiety, które napotykał w trakcie poszukiwania kota. Poznaje się z May Kasaharą (dziewczyną, która nie chodzi do szkoły i opala się na leżaku w swoim domu, mieszkająca samotnie), a potem także dwie inne kobiety - Maltę Kano i Kretę Kano (są siostrami). 
Lecz w pewnym momencie nagle żona Toru (Kumiko) odchodzi z domu do innego mężczyzny. Mąż stara się dowiedzieć, co za przyczyna była,że tak nagle uciekła z domu. Toru nie podejrzewał jej wcześniej o to,że może mieć innego mężczyznę. 
W powieści poznajemy też największego wroga Toru czyli Noboru Watayę, który jest bratem Kumiko, którego nienawidzi. 

Powieść ta jest wielowątkowa..nie sposób opisać wszystkiego w tej recenzji. Wiele wątków jest bardzo zawiłych. Często realny świat przeplata się ze snami bohaterów, a także w pewnego rodzaju wizjami. Po odejściu Kumiko, Toru stara się zrozumieć, czemu jego żona odeszła od niego. W tym celu udaje się do pobliskiej studni (znajdującej się w ogrodzie pewnej opuszczonej willi, nad którą ciąży klątwa). Ta studnia była pusta, to znaczy, bez wody, wyschnięta. Czasami człowiek musi zejść na samo dno,i to dosłownie, by zrozumieć coś, przeanalizować swoje życie. Toru nie bez powodu zszedł akurat do studni. Zainspirował się pewną historią, pewnego porucznika, który nazywał się Mamiya. On kiedyś, w czasie wojny, był zmuszony zejść do studni, aby przeżyć tę okrutną wojnę. Bardzo poruszyła mnie opowieść tego porucznika. 
Nie sposób wszystko dokładnie opowiedzieć tu o wszystkich wątkach tej książki, jednak jest ona bardzo wciągająca. Pozwala nam zastanowić się nad naszym życiem. Do czego dążymy, dlaczego los sprawia,że spotykamy na swojej drodze w życiu takich, a nie innych ludzi. I ci ludzie są z nami w jakiś sposób powiązani i nakręcają sprężynę świata. Polecam książkę. Czyta się dość długo, ale warto.

Komentarze

  1. Zapowiada sie ciekawie. Chyba kiedyś cos czytalam jego. Tak mi się zdaje że kojarzę nazwisko. Jak kiedyś trafie na ta to wypozycze. Fajna recenzja Aniu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kilka słów o kwiatach

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat kwiatów. fot. tapetus.pl   Ja bardzo lubię kwiaty, szczególnie fotografować, czym również podzielę się na tym blogu. Kwiaty są jednym z najpiękniejszych elementów natury. Któż z nas nie lubi kwiatów? No może alergicy są takimi osobami. Ale kwiaty są piękne i mają też swoje miejsce w naszej kulturze i zwyczajach. Kwiaty można podarować komuś w prezencie, np mamie na imieniny albo dziewczynie na Walentynki. Kwiaty również pięknie ozdabiają nasz dom, są nam potrzebne.  fot. slideplayer.pl Budowa Kwiatów W budowie kwiatów można wyróżnić następujące struktury: a) DZIAŁKA KIELICHA - jest to najbardziej zewnętrzny element budowy kwiatu - osłaniający jego pozostałe elementy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Działki kielicha są zazwyczaj małej wielkości i są zielonego koloru, ze względu na obecność w ich komórkach (a konkretniej w chloroplastach - zwanych inaczej ciałkami zieleni) zielonego barwn...

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

To co dobre szybko się kończy :(

Hej Kochani! Nie musicie tego czytać, jeśli nie chcecie, ale potrzebuję gdzieś wyrazić swój żal i smutek :( Niedawno pisałam Wam jak bardzo się cieszę z mojej pracy w Empiku. To już niestety nieaktualne. :((((( Dziś otrzymałam telefon, że już mnie tam nie potrzebują, a przecież miałam pracować do końca grudnia, tak się starałam, nauczyłam się obsługiwać kasę, miałam dobry kontakt z moimi klientami, starałam się im pomagać, doradzać. Oprócz tego dbałam o porządek w sklepie. Nawet dziś byłam.  Zapytano mnie czy jutro będę. Powiedziałam, że tak. A potem dostaję telefon z agencji, która pośredniczy w zatrudnieniu mnie w tym empiku i mówią, że zrezygnowali tam ze mnie :( Nawet nie wiem, co zrobiłam nie tak. Owszem miałam trudności na początku, nie obsługuję kasy tak szybko jak inni kasjerzy, ale starałam się być pracowita. Dziś nawet nie zrobiłam sobie przerwy a i tak zostałam zwolniona :( Nie rozumiem.... Nie wiem co mam pisać, nie potrafię powstrzymać łez...od jutra znów ...