Przejdź do głównej zawartości

Garou w Poznaniu!!!

Witajcie, dawno nie pisałam tu żadnego postu, ale od dziś nadrabiam zaległości i mam dużo ciekawych tematów na kolejne notki na blogu. Warto czasem chwilę nie pisać, a potem poczekać, aż przyjdzie natchnienie. 


fot. poznan.naszemiasto.pl 

Wiosna przyszła już na dobre do Polski, a wraz z nią przyjechał też do naszego kraju Garou!!! Znakomity kanadyjski piosenkarz, który wspaniale śpiewa po francusku, ale też i po angielsku. Chociaż ja wolę go gdy śpiewa w tym przepięknym języku miłości i chociaż nie uczyłam się jeszcze tego języka (może w końcu dzięki Garou się zacznę jego uczyć,żeby rozumieć, o czym śpiewa), to wg mnie głos naszego śpiewającego Wilkołaka bardzo pasuje do j.francuskiego. Garou ma bardzo fajny, mocny, zachrypnięty męski głos. Czasem się zastanawiam, po co mu mikrofon podczas koncertu, skoro jego głos jest tak mocny,że roznosi się po całej sali, w której śpiewa. 

Ja przed Halą Arena w Pozaniu 

Wrócę jednak  do głównego wątku dzisiejszego postu, czyli koncertu Garou w Poznaniu, na którym byłam w minioną sobotę, tj 22 marca 2015. Był to już drugi koncert Wilkołaka, na którym byłam. I z każdym kolejnym koncertem coraz bardziej się do niego przekonuję. Garou jest niesamowity na scenie. Nie tylko śpiewa, ale też gra na instrumentach - na gitarze, na klawiszach i na harmonijce ustnej. Do tego tańczy, skacze i uwodzi wierne fanki. Jedną z nich nawet porwał na scenę i było bardzo romantycznie. Każda piosenka zaśpiewana na tym koncercie przez  Garou wywoływała  bardzo pozytywne reakcje wśród publiczności. Po kilku pierwszych piosenkach publiczność wstała i ruszyła pod scenę - jak zdążyłam zauważyć - same kobiety były pod sceną, ja też byłam :D w końcu mogłam być tak bardzo blisko Gara :) 

Wiosenna trasa koncertowa Garou po Polsce ma na celu przede wszystkim  promować jego płytę Au milieu de ma vie. Oprócz tego na koncercie nie zabrakło największych przebojów Pierre'a Garanda (bo tak brzmi prawdziwe imię i nazwisko kanadyjskiego wokalisty) tj - "Gitan", "Seul", znakomitej piosenki "Sous le vent", a także moja ukochana piosenka Garou - "Belle" (poniżej do posłuchania w mojej ulubionej wersji z Sopotu 2002 roku, z Robertem Janowskim i Piotrem Cugowskim). 



Na poznańskim koncercie Garou wystąpiła też gościnnie Paulla, która zaśpiewała z nim piosenkę "Du vent des mots" 

fot. lepszypoznan.pl 





Co mogę jeszcze powiedzieć o koncertach Garou? Przede wszystkim chcę mu podziękować, choć pewnie tego nie przeczyta, za to,że tak bardzo potrafi porwać publiczność podczas swoich koncertów. Czym mnie porwał? Przede wszystkim piękną muzyką, tym,że mimo iż jest światowej sławy wokalistą, na scenie wydawał się być takim zwykłym, skromnym człowiekiem. Bez przerwy nawiązywał kontakt z publicznością, śmiał się, żartował, widać było wyraźnie,że cieszy go spotkanie z polską publicznością. Po drugie, w koncertach Garou fajne jest to,że on nie potrzebuje żadnych "efektów specjalnych" na scenie, ani żadnych tancerzy ani żadnych wymyślnych strojów, jak większość zachodnich artystów. Garou czaruje publiczność przede wszystkim swoim głosem oraz grą na instrumentach. Nie zapomina,że estrada jest po to,żeby śpiewać, a nie być aktorem, ani tancerzem. Jest po prostu sobą. Wielu zagranicznych artystów sprawia wrażenie, jakby śpiewanie było tylko dodatkiem do show. Gwiazdy chcą zrobić jak najlepsze show, ale dla mnie nie to jest najważniejsze w koncertach. Dla mnie wystarczy tylko piękny głos i piękna muzyka instrumentów. Podczas poznańskiego koncertu Garou nawet śpiewał przez jakiś czas sam, bez swoich muzyków - tylko on, jego głos i gitara. Mogłabym słuchać bez końca. 

Komentarze

  1. Cieszę się, że jesteś zadowolona z koncertu. Dla mnie też to było niepowtarzalne wydarzenie na koncertach we Wrocławiu i w Krakowie. Każde spotkanie z nim jest niesamowite. Życzę Ci żeby kiedyś Ci się udało z nim spotkać. To jest mega uroczy człowiek i kocham go nad życie z wielu powodów.

    P.S. Z okazji że dziś Twoje urodziny życzę Ci wszystkiego Najlepszego Moja Aniu Kochana! Sto lat.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kilka słów o kwiatach

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat kwiatów. fot. tapetus.pl   Ja bardzo lubię kwiaty, szczególnie fotografować, czym również podzielę się na tym blogu. Kwiaty są jednym z najpiękniejszych elementów natury. Któż z nas nie lubi kwiatów? No może alergicy są takimi osobami. Ale kwiaty są piękne i mają też swoje miejsce w naszej kulturze i zwyczajach. Kwiaty można podarować komuś w prezencie, np mamie na imieniny albo dziewczynie na Walentynki. Kwiaty również pięknie ozdabiają nasz dom, są nam potrzebne.  fot. slideplayer.pl Budowa Kwiatów W budowie kwiatów można wyróżnić następujące struktury: a) DZIAŁKA KIELICHA - jest to najbardziej zewnętrzny element budowy kwiatu - osłaniający jego pozostałe elementy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Działki kielicha są zazwyczaj małej wielkości i są zielonego koloru, ze względu na obecność w ich komórkach (a konkretniej w chloroplastach - zwanych inaczej ciałkami zieleni) zielonego barwn...

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

To co dobre szybko się kończy :(

Hej Kochani! Nie musicie tego czytać, jeśli nie chcecie, ale potrzebuję gdzieś wyrazić swój żal i smutek :( Niedawno pisałam Wam jak bardzo się cieszę z mojej pracy w Empiku. To już niestety nieaktualne. :((((( Dziś otrzymałam telefon, że już mnie tam nie potrzebują, a przecież miałam pracować do końca grudnia, tak się starałam, nauczyłam się obsługiwać kasę, miałam dobry kontakt z moimi klientami, starałam się im pomagać, doradzać. Oprócz tego dbałam o porządek w sklepie. Nawet dziś byłam.  Zapytano mnie czy jutro będę. Powiedziałam, że tak. A potem dostaję telefon z agencji, która pośredniczy w zatrudnieniu mnie w tym empiku i mówią, że zrezygnowali tam ze mnie :( Nawet nie wiem, co zrobiłam nie tak. Owszem miałam trudności na początku, nie obsługuję kasy tak szybko jak inni kasjerzy, ale starałam się być pracowita. Dziś nawet nie zrobiłam sobie przerwy a i tak zostałam zwolniona :( Nie rozumiem.... Nie wiem co mam pisać, nie potrafię powstrzymać łez...od jutra znów ...