Witajcie. Dziś chciałam na blogu kontynuować temat, który zaczęłam pisać w czwartkowym poście. A przypomnę,że pisałam o tym, w jaki sposób pokonałam swoje słabości, kto mi pomógł i jednocześnie stał się moim przyjacielem ;) W czwartkowym poście napisałam o wszystkim bardzo ogólnie, skupiłam się bardziej na tym, jak poznałam Roberta, to dla mnie są najpiękniejsze wspomnienia, które codziennie lubię sobie przypominać. Dziś jednak chciałam napisać konkretniej na temat tego, jak pokonać w sobie kompleksy, permanentny (wewnętrzny) smutek, podpowiem, krok po kroku, jak walczyć o samego siebie i zmienić swoje życie i nastawienie do niego. Napiszę w jaki sposób mój ulubiony terapeuta Robert pomagał mi, co mi doradzał. Chcę,żeby jego rady nie poszły na marne. Mam na myśli to,żeby nie przysłużyły się tylko mnie. Chcę sie tym dzielić z ludźmi, którzy tego potrzebują. Jeśli chcemy zacząć walkę o siebie i pokonanie kompleksów, stanów depresyjnych itd, warto jest znaleźć kogoś, kto będzie nas w ...
Chciałabym teraz moczyć się w tej wodzie ;) Ale po weekendzie będzie mi to dane :) Już nie mogę się doczekać!
OdpowiedzUsuńW takim razie życzę Ci udanego wypoczynku Sylwucha :) w Sopocie są piękne pocztówki do kupienia
UsuńPiękne miejsce na letni wypoczynek. Jak na razie mogę oglądać Sopot tylko na tej pocztówce: http://polskiewidokowki.blogspot.com/2015/03/SOPOT.html
OdpowiedzUsuńTak, Sopot jest idealnym miejscem do wakacyjnego wypoczynku. Zaopatrzyłam się tam aż w 3 pocztówki :) na Twoją też zajrzę :)
UsuńFantastyczne zdjęcia Aniu. Jak zawsze. Bardzo się cieszę że wakacje Ci się udały :)
OdpowiedzUsuń