Przejdź do głównej zawartości

POSZUKIWANIE PRACY - CIĄG DALSZY #2

Hej!

Dzisiaj przyszedł dzień, kiedy napiszę co dalej zrobiłam, robię i będę robić, żeby znaleźć pracę.

Nie będę dziś długo pisać, tak żeby tylko mieć "czarno na białym" napisane, co zrobiłam.



  • Po targach pracy, w minionym tygodniu, wysyłałam swoje zgłoszenia do kolejnych redakcji. Głównie z portalu OLX - stamtąd najczęściej mi odpowiadają. 
  • Potem pisałam próbne teksty, ale niestety, pozostały bez odpowiedzi. 
  • We wtorek miałam rozmowę kwalifikacyjną w sklepie internetowym odzieżowym - do pisania opisów ubrań. Rozmowa była miła, z której pani stwierdziła, że umiem pisać. Potem powiedziała, że prześle mi mailem prośbę o napisanie 3 opisów ubrań. Obiecała oddzwonić, gdy napiszę, ale jak do tej pory cisza. 
  • Byłam też w środę na warsztatach z psychologiem, na których pani psycholog mówiła o poczuciu własnej wartości i pewności siebie. Ludzie opowiadali po kolei o swoich historiach zawodowych, o życiu. Dwie osoby płakały na moich oczach. Smutne było to spotkanie, ale trochę mnie to podbudowało. Może nie powinnam tak mówić, ale tzn, że ze mną jeszcze nie jest tak najgorzej. 
  • Wczoraj jednak dopadło mnie załamanie. Napisałam na fB o tym, że tak bardzo potrzebuję pracować a nikt nie chce mnie zatrudnić. Nie spodziewałam się, że tyle bliskich mi osób napisze mi miłe słowa, żebym się nie poddawała, trzymają kciuki. Czasem warto mieć chwilę słabości, by widzieć, że ktoś jest jednak, kto mnie wspiera. 
  • Dostałam też kolejnego maila od pani z mojej uczelni :) Z ofertą pracy, zapytała mnie też "czy interesuje Panią tylko Warszawa?"....potem długo zastanawiałam się i analizowałam jej pytanie. I w sumie, nie jest to chyba takie głupie. Może powinnam szukać pracy w innych miastach, mniejszych. Tam też łatwiej wynająć mieszkanie/pokój, łatwiej się utrzymać, nawet samemu. Dziś też porozmawiałam o tym z mamą i z koleżanką. I chyba wiem, co zrobię. Będę szukać pracy poza Warszawą. Przez 2 lata niczego w stolicy nie znalazłam, a może  jak będę szukać w całej Polsce, to znajdę :)
  • Zaczęłam od spisania adresów i telefonów wszystkich ZOO w Polsce i będę dzwonić w przyszłym tygodniu do tych ogrodów. Potem spróbuję z botanicznymi, albo sklepami zoologicznymi. Zależy mi na pracy przy zwierzętach lub związanych z biologią :) A jak nie uda się to innego rodzaju oferty pracy. 


TRZYMAJCIE KCIUKI!!! :)

Komentarze

  1. ja jestem teraz w bardzo podobnej sytuacji co Ty,Mieszkam koło Krakowa, ale wierz mi że pacy jest mnóstwo, ale mnie też nie chce nikt zatrudnić. W ciągu tygodnia wysłałam już ponad 40 CV i cisza! :-( Nie poddaje się jednak i szukam dalej, Tobie też życzę powodzenia. Jeśli mi się nie uda znaleźć to prawdopodobnie wyjadę za granicę tak jak to było rok temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie witaj w klubie. Właśnie, niby duże miasta - Warszawa, Kraków - ofert bardzo dużo, a jak na złość pracy nie mamy. Znajomi i rodzina spoza Warszawy dziwi się, że "jak to można mieszkać w W-wie i nie mieć pracy przez 2 lata", przecież większość ludzi to do stolicy przyjeżdża za pracą. Jednak ja też nie poddaję się, czasem mam chwilę słabości, załamania, ale dzięki dobrym ludziom, którzy mnie wspierają, staram się nie poddawać, czego i Tobie Kochana życzę. :)

      Usuń
  2. A ze mną taki problem, że po utracie pierwszej pracy nie potrafię się zebrać i szukać czegoś innego. Podłamało mnie to bardzo.... Jednak wiem, że muszę zacząć coś robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie potrafiłam się zebrać do szukania kolejnej pracy, dodatkowo smutne wydarzenia w mojej rodzinie, doprowadziły mnie do stanów depresyjnych, zamknęłam się w sobie. Dopiero w tym roku zaczęłam aktywniej szukać pracy. Nie poddawaj się, kiedyś Ci się uda. Trzymam kciuki.

      Usuń
  3. Dobrze, że masz tyle chęci i tak intensywnie szukasz pracy, trzymam kciuki za Ciebie! Czasem nie od razu udaje się znaleźć dobrą ofertę, jednak wiem, że Ty w końcu trafisz na coś super odpowiedniego dla CIebie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chęci mi nie brakuje, ani rąk do pracy. Nie potrafię tylko przekonać pracodawców do siebie na rozmowach. Nie wiem w czym tkwi problem, bo w ZOO i na stażu, w którym byłam mówili o mnie, że jestem pracowita i lubię pracować. Najlepiej by było, żeby zamiast tych rozmów coś zrobić, wykonać coś, zrobić próbny dzień, w którym sprawdzą, czy się nadaje. Słowami nie umiem pokazać wszystkiego, na co mnie stać w pracy. Dziękuję za kciuki.

      Usuń
  4. Trzymam kciuki :)
    A na gumtree patrzyłaś? :P ja tam szukałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, patrzyłam. Właściwie to na Gumtree i na Olx zaglądam najczęściej. Z tego drugiego portalu mam najwięcej odzewów. Może coś niedługo z tego będzie. Dziękuję za kciuki!

      Usuń
  5. kciuki są trzymane przeze mnie :)
    Zapraszam http://swiatjestpelenmagi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. "-Wkrótce zadzwonimy.
    -Ale ja nie mam telefonu!
    - A my i tak zadzwonimy :)"
    Powodzenia w poszukiwaniu pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, w dzisiejszych czasach zakładają, że każdy ma telefon i Internet. :)

      Usuń
  7. Mam tutaj trochę zaległości (zresztą nie tylko tutaj :/ ), ale podoba mi sie bardzo nowa szata graficzna :)
    Fajnie, że tak dużo robisz, aby znaleźć pracę. Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej te działania zaowocowały :)
    Mój kolega po biologii dostał pracę w oceanarium w Gdynii i tam też sie wyprowadził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się w końcu znaleźć pracę. Dziś mam 1 dzień nowej pracy, od 13-21. Jutro jak będę po pierwszym dniu to więcej opowiem o tym :D Dziękuję za kciuki. Nie rezygnuję z pracy w ZOO, w Oceanarium byłam i wtedy zastanawiałam się, czy by się do Gdyni nie przenieść i chociaż spróbować tam zacząć od wolontariatu. Uwielbiam takie miejsca, muszę zwiedzić też Afrykarium we Wrocławiu.

      Usuń
  8. Życzę powodzienia!
    Uważam, że szukać pracę poza Warszawą to dobty pomysł. To też szansa poznać inne miasta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukanie pracy to nie takie łatwe zadanie. Trzeba wiedzieć gdzie, jak, sporo czasu i energii poświęcić. Chociaż z tego co widzę to w sieci dość szybko i łatwo wyszukuje się ogłoszenia. Zobaczcie chociażby na fachpraca, tak jak mnie interesowała praca mazowieckie to kilkanaście pasujących dla mnie ofert się pojawiło.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kilka słów o kwiatach

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat kwiatów. fot. tapetus.pl   Ja bardzo lubię kwiaty, szczególnie fotografować, czym również podzielę się na tym blogu. Kwiaty są jednym z najpiękniejszych elementów natury. Któż z nas nie lubi kwiatów? No może alergicy są takimi osobami. Ale kwiaty są piękne i mają też swoje miejsce w naszej kulturze i zwyczajach. Kwiaty można podarować komuś w prezencie, np mamie na imieniny albo dziewczynie na Walentynki. Kwiaty również pięknie ozdabiają nasz dom, są nam potrzebne.  fot. slideplayer.pl Budowa Kwiatów W budowie kwiatów można wyróżnić następujące struktury: a) DZIAŁKA KIELICHA - jest to najbardziej zewnętrzny element budowy kwiatu - osłaniający jego pozostałe elementy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Działki kielicha są zazwyczaj małej wielkości i są zielonego koloru, ze względu na obecność w ich komórkach (a konkretniej w chloroplastach - zwanych inaczej ciałkami zieleni) zielonego barwn...

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

To co dobre szybko się kończy :(

Hej Kochani! Nie musicie tego czytać, jeśli nie chcecie, ale potrzebuję gdzieś wyrazić swój żal i smutek :( Niedawno pisałam Wam jak bardzo się cieszę z mojej pracy w Empiku. To już niestety nieaktualne. :((((( Dziś otrzymałam telefon, że już mnie tam nie potrzebują, a przecież miałam pracować do końca grudnia, tak się starałam, nauczyłam się obsługiwać kasę, miałam dobry kontakt z moimi klientami, starałam się im pomagać, doradzać. Oprócz tego dbałam o porządek w sklepie. Nawet dziś byłam.  Zapytano mnie czy jutro będę. Powiedziałam, że tak. A potem dostaję telefon z agencji, która pośredniczy w zatrudnieniu mnie w tym empiku i mówią, że zrezygnowali tam ze mnie :( Nawet nie wiem, co zrobiłam nie tak. Owszem miałam trudności na początku, nie obsługuję kasy tak szybko jak inni kasjerzy, ale starałam się być pracowita. Dziś nawet nie zrobiłam sobie przerwy a i tak zostałam zwolniona :( Nie rozumiem.... Nie wiem co mam pisać, nie potrafię powstrzymać łez...od jutra znów ...