Przejdź do głównej zawartości

TARGI PRACY

Wczoraj wybrałam się na II Śródmiejskie Targi Pracy, które odbywały się w pięknym ośrodku sportu i rekreacji przy ul. Polnej 7A w Warszawie. 



To już drugie tej jesieni Targi Pracy, na których byłam. Poprzednio byłam też w Pałacu Kultury na targach. Staram się korzystać z takich targów, ponieważ można tam bezpośrednio spotkać się z pracodawcami, przedstawicielami agencji pracy czy usług doradców zawodowych. Przyznam się, że bardzo lubię spotkania z tymi doradcami. 


Doradcy zawodowi pomagają ludziom w takim psychologicznym podejściu do szukania pracy. Kiedyś jeździłam do pani doradcy do urzędu pracy. Tam przychodziłam też na zajęcia - takie warsztaty m.in. jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej. Wypełniałam też takie testy predyspozycji zawodowych i jeździłam na analizę tych testów. Wtedy wyszło mi, że mam silne predyspozycje biologiczne i językowe, a także społeczne. 



W ostatnim czasie bardzo nakręciłam się na poszukiwanie pracy w redakcji. Lubię pisać i w miarę umiem to robić dobrze. Chciałabym się tylko nauczyć, jak pisać artykuły do czasopism. Jak wiecie, z poprzednich postów, jeździłam do jednej redakcji z moimi tekstami i analizowałam je z panią. Chwilowo ta osoba wyjechała gdzieś służbowo, ale powiedziała, że jak tylko wróci to od razu do mnie napisze. Fajnie, że jednak nie znudziły jej się moje teksty i moja osoba. Mam nadzieję, że napisze do mnie z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. 



Jednak niezależnie od tego, wybrałam się wczoraj na targi pracy, by znów spotkać się z doradcą. Chciałam, aby pani doradca pomogła mi, podpowiedziała, w jaki sposób powinnam zmienić swoje CV pod kątem pracy redaktora. Opowiedziałam jej też o tym, że piszę bloga od roku czasu i odniosłam swój mały sukces, od wczoraj mam już ponad 20 tys. wyświetleń mojego bloga! Mam też kilku stałych, wiernych czytelników,za co Wam dziękuję <3 Pani doradca mi pogratulowała i powiedziała, żebym zawarła to w swoim CV :) Mam nadzieję, że do czegoś się ten blog przyda w szukaniu pracy. Oby :)

Przepraszam za jakość niektórych zdjęć, ale nie chciałam używać flesza w miejscu tych targów

Dostałam od Pani też różne materiały, szablony CV i inne pomoce naukowe potrzebne do przygotowania aplikacji do wysyłania do różnych redakcji.



Oprócz tego pani doradca zapisała mnie na takie warsztaty aktywizacji zawodowej.

Powiedziała mi też, że zaobserwowała, że mam duży potencjał, ale nie potrafię pokazać siebie w swoim CV i swoich największych zalet/atutów. Możliwe, że nie do końca pozbyłam się jeszcze takiej niskiej samooceny, jaką miałam kiedyś. Teraz już nie jestem taka, ale właśnie w CV czy podczas rozmów kwalifikacyjnych nie potrafię mówić o osobie w samych superlatywach, nie umiem się chwalić, zawsze mówiono mi, że lepiej być skromnym niż się chwalić. A Wy, jak uważacie? Dlatego po każdym takim spotkaniu z doradcami jestem podbudowana psychicznie. Mam poczucie, że nie jest ze mną tak źle, ale brakuje mi właśnie takiego zdecydowanego podejścia do szukania pracy. Mam nadzieję, że uda mi się na tych warsztatach to zmienić. 




Zachęcam wszystkich, którzy poszukują pracy, do wybrania się na targi pracy albo skorzystania z porady doradcy. Czasem takie osoby mogą coś nam podpowiedzieć. Oprócz tego, na niektórych targach są specjalne wykłady, prowadzone przez doradców, dotyczące tego, jak skutecznie szukać pracy. Co zrobić, by znaleźć nie tyle samą pracę, co PRACĘ, KTÓRA JEST ZGODNA Z NASZYM POWOŁANIEM :) 
Na takich targach są stoiska, gdzie można bezpośrednio spotkać się z pracodawcami i ofertami pracy. Generalnie jest bardzo miło i przyjemnie :)


Komentarze

  1. ja targi pracy znam, ale od drugiej strony, ponieważ sama współorganizuję jedne w Trójmieście i potwierdzam, że to bardzo fajna forma zadbania o swoją karierę. pracodawcy cenią sobie bezpośredni kontakt z potencjalnym pracownikiem, wskazują, co można uwypuklić w swoim cv starając się o pracę u nich, symulują typową rozmowę kwalifikacyjną, są właśnie doradcy zawodowi oceniający predyspozycje. fajna sprawa, która potem pomaga nie tylko ukierunkować naszą ścieżkę, ale i ją ułatwić. także jak najbardziej propsuję tę metodę poszukiwania pracy, bo sporo osób ją bagatelizuje i jej nie docenia!

    a tak swoją drogą to szukam takiej tabliczki jak ta na końcu posta, żeby ją zawiesić na drzwiach u siebie w biurze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie tabliczki kiedyś gdzieś widziałam, może w Empiku. U mnie w poprzedniej pracy wisiała inna, z hasłem "Do pracy przychodź trzeźwy i wypoczęty" :D

      Tak, ja też zaczęłam doceniać taką formę szukania pracy i kontaktu z pracodawcą. Dzięki temu mam dodatkową motywację, po takich poradach doradcy :) w końcu od tego są,żeby doradzać.

      Usuń
  2. Cieszę się, że mogłaś wziąć udział w kolejnym tego typu wydarzeniu, zdecydowanie otwierasz sobie coraz szerzej drzwi do świetlanej przyszłości zawodowej ;)! Nigdy nie lubiłam pisać CV, jednak wiadomo, trzeba w końcu... Póki co zazwyczaj łapię się takich jednorazówek (4 dni na targach kolejowych, miesiąc liczenia pasażerów itp.), więc szukanie pracy na full dopiero przede mną. Zawsze oferty same do mnie przychodziły :D. Życzę Ci szczęścia, żebyś znalazła wymarzoną pracę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja też nie lubię pisać CV. Nie umiem w nich w pełni opisywać siebie, ale muszę. Staram sie teraz szukać takiej pracy, którą będę lubić i jest zgodna albo z moim wykształceniem, albo zainteresowaniami, albo mam predyspozycje do wykonywania takiej pracy ;)

      Usuń
  3. Blog w CV, ciekawe ^^ Hm, dla mn CV było najmniejszym problemem - gorszym byłby list motywacyjny :D
    Przytoczę ci pytanie z mojej rozmowy kwalifikacyjnej - "czy jest pani ambitna? w skali 1-10" odpowiedziałam, że na 9,5.... spytała czemu :D Na drugim etapie projektowałam kampanię reklamową firmy... xD Moja rada: uważaj, bądź gotowa na wszystko :D
    No i życzę ci powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

Jak pokonać kompleksy - część 2

Witajcie. Dziś chciałam na blogu kontynuować temat, który zaczęłam pisać w czwartkowym poście. A przypomnę,że pisałam o tym, w jaki sposób pokonałam swoje słabości, kto mi pomógł i jednocześnie stał się moim przyjacielem ;) W czwartkowym poście napisałam o wszystkim bardzo ogólnie, skupiłam się bardziej na tym, jak poznałam Roberta, to dla mnie są najpiękniejsze wspomnienia, które codziennie lubię sobie przypominać. Dziś jednak chciałam napisać konkretniej na temat tego, jak pokonać w sobie kompleksy, permanentny (wewnętrzny) smutek, podpowiem, krok po kroku, jak walczyć o samego siebie i zmienić swoje życie i nastawienie do niego. Napiszę w jaki sposób mój ulubiony terapeuta Robert pomagał mi, co mi doradzał. Chcę,żeby jego rady nie poszły na marne. Mam na myśli to,żeby nie przysłużyły się tylko mnie. Chcę sie tym dzielić z ludźmi, którzy tego potrzebują. Jeśli chcemy zacząć walkę o siebie i pokonanie kompleksów, stanów depresyjnych itd, warto jest znaleźć kogoś, kto będzie nas w ...

Wyjazd do Krakowa

Witajcie! Tak jak zapowiedziałam w poprzednim poście, byłam na krótkim wyjeździe w Krakowie, gdzie pojechałam, razem z przyjaciółmi na koncert Mariah Carey. Oprócz samego koncertu zwiedzaliśmy trochę Kraków (chociaż bardziej był to spacer niż zwiedzanie), próbowaliśmy jedzenia w krakowskich restauracjach i czekolady w legendarnej Piwnicy Pod Baranami.  Przygotujcie się na kilka fajnych postów o Krakowie - dziś będzie taki ogólny post o tym co i gdzie robiliśmy w Krakowie, następnie bardziej o zabytkach i trochę o historii miasta a potem o jedzeniu już tak szerzej. Jeśli ktoś ma chęć na wirtualną wycieczkę po Krakowie to zapraszam do czytania i oglądania.  Do Krakowa przyjechałam z moim kolegą Danielem, a już w samym Krakowie spotkaliśmy się z naszymi koleżankami Kasią z Gniezna i Kasią z Krakowa :) Wszyscy szczęśliwi poszliśmy na tramwaj (właściwie 2 tramwaje, bo to było z przesiadką), który zawiózł nas na ul. Kalwaryjską do Hostelu.  ...