Przejdź do głównej zawartości

Camilla Lackberg - "Kamieniarz"/ Recenzja książki

Hej!

W dzisiejszym poście chciałam Wam polecić pewną książkę do przeczytania. Nie należy ona do najlżejszych i łatwych w odbiorze. Wręcz przeciwnie, ale polecam i warto pomyśleć przy okazji jej czytaniu o tych, którzy krzywdzą niewinne dzieci, nawet jeśli są czasem nadpobudliwe, inne od pozostałych. Przecież każdy człowiek ma prawo żyć i być sobą! 




Jestem świeżo po przeczytaniu trzeciego tomu wspaniałej serii kryminalnej Camilli Lackberg. Wczoraj wieczorem skończyłam czytać ale do dziś nie potrafię się otrząsnąć z tej książki. I chyba dopadł mnie tzw. kac książkowy, jak się chyba to określa. Czyli niemożność rozpoczęcia kolejnej książki bo nie opuściło się jeszcze w głowie świata poprzedniej książki. I chyba tak mam. Rano dziś zaczęłam czytać wymarzone i długo wyczekiwane Igrzyska Śmierci ale nie potrafię przestać myśleć o "Kamieniarzu". 


"Kamieniarz" to już, jak wspomniałam, 3 tom sagi kryminalnej pani Lackberg. Zatęskniłam za moją ulubioną bohaterką Eriką i Patrikiem. Muszę przyznać, że Erika trochę przypomina mnie pod wieloma cechami. W tym tomie poznajemy również malutką córeczkę Eriki i Patrika - Maję. Erika nie jest w stanie poradzić sobie sama z opieką nad córkeczką, jej Patrik ma taką prace, że nie może długo być w domu. A ma co robić. W ich miasteczku - Fijalbace - doszło do kolejnego morderstwa. Tym razem jest jeszcze okrutniejsze, bo dotyczy dziecka - Sary. W dodatku Sara była córką przyjaciółki Eriki, która często przychodziła do domu. 
Nie chcę zdradzać dalszych szczegółów dla tych, którzy nie przeczytali, ale muszę przyznać, że bardzo dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Ostatni raz chyba była to "Kronika Ptaka Nakręcacza" Murakamiego.  Jej recenzję znajdziecie TUTAJ NA BLOGU Nadal nie mogę się otrząsnąć. Ile okrucieństwa wobec dzieci jest opisanego w tej powieści, nie rozumiem jak można mieć tyle w sobie nienawiści, żeby tak zabijać z zimną krwią bezbronne dzieci i dokonywać gwałtów i innych zbrodni :( Czytając tą książkę ani na chwilę nie ma spokoju...nawet na końcu zdarzy się coś co mną wstrząsneło. Dosłownie każda strona wywoływała u mnie ciarki, zimno i niezrozumienie dla takich czynów. 
Poprzednie tomy - "Kaznodzieja" i "Księżniczka z Lodu" też miały dużo okrutnych scen i opisów ale były jakoś bardziej "znośne" dla mojego serca. Nie mniej jednak polecam książki tej autorki, u niej w powieściach każda postać jest ważna i ma znaczenie,nawet dalszoplanowe są ważnym ogniwem w śledztwie. Nie mniej jednak, mimo wszystko książka jest napisana fajnym językiem, z lekką dawką humoru, szczególnie śmiać mi sie chciało z tego policjanta Ernsta. Chociaż nie w każdym momencie. :) Dobrze, że jednak został wylany z pracy :D
I na koniec mam jeszcze taką refleksję. Ta książka mogłaby posłużyć jako terapia dla ludzi, którzy siedzą w więzieniach za zabójstwo lub gwałt. Może to, co jest tam napisane, poruszy ludzkie sumienia, bo moje już poruszyła i myślę, że każdego poruszy.

Komentarze

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki pióra tej autorki, dlatego jest mi ciężko się wypowiedzieć. Nie mam pojęcia, czy ta tematyka jest do końca dla mnie, ale będę pamiętała o tej pozycji i gdybym ją znalazła w swojej bibliotece, to może się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tematyka jest dosyć ciężka i trudna. To fakt. Czasem jednak lubię przeczytać i takie. Może nie tyle lubię, co potrzebuję. Czasem czyta się dla przyjemności a czasem, żeby coś we mnie się poruszyło, wzruszyło, dzięki czemu mogę się zastanowić też nad życiem i swoim i innych. Taka psychoterapia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie wiem co się stało ale został usunięty Twój komentarz :-( nie wiem czemu. Może coś niechcący nacisnęłam

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale mam na półce "Księżniczkę z lodu", więc może kiedyś? Pozdrawiam noworocznie. :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Też niedawno zaczęłam czytać książki tej autorki i przypadły mi do gustu. Szybko i łatwo się je czyta. Kamieniarz właśnie leży i czeka na swoją kolejkę.
    Póki co Księżniczka z lodu bardziej mi się podobała i bardziej wciągnęła niż Kaznodzieja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy jeszcze nie sięgałam po książki tej autorki, aczkolwiek cały czas mam ją gdzieś tam w głowie i wiem, że pewnego dnia sięgnę po jej utwory, może nawet po Kaznodzieję ;)!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kilka słów o kwiatach

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat kwiatów. fot. tapetus.pl   Ja bardzo lubię kwiaty, szczególnie fotografować, czym również podzielę się na tym blogu. Kwiaty są jednym z najpiękniejszych elementów natury. Któż z nas nie lubi kwiatów? No może alergicy są takimi osobami. Ale kwiaty są piękne i mają też swoje miejsce w naszej kulturze i zwyczajach. Kwiaty można podarować komuś w prezencie, np mamie na imieniny albo dziewczynie na Walentynki. Kwiaty również pięknie ozdabiają nasz dom, są nam potrzebne.  fot. slideplayer.pl Budowa Kwiatów W budowie kwiatów można wyróżnić następujące struktury: a) DZIAŁKA KIELICHA - jest to najbardziej zewnętrzny element budowy kwiatu - osłaniający jego pozostałe elementy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Działki kielicha są zazwyczaj małej wielkości i są zielonego koloru, ze względu na obecność w ich komórkach (a konkretniej w chloroplastach - zwanych inaczej ciałkami zieleni) zielonego barwn...

Jak pokonać kompleksy - część 2

Witajcie. Dziś chciałam na blogu kontynuować temat, który zaczęłam pisać w czwartkowym poście. A przypomnę,że pisałam o tym, w jaki sposób pokonałam swoje słabości, kto mi pomógł i jednocześnie stał się moim przyjacielem ;) W czwartkowym poście napisałam o wszystkim bardzo ogólnie, skupiłam się bardziej na tym, jak poznałam Roberta, to dla mnie są najpiękniejsze wspomnienia, które codziennie lubię sobie przypominać. Dziś jednak chciałam napisać konkretniej na temat tego, jak pokonać w sobie kompleksy, permanentny (wewnętrzny) smutek, podpowiem, krok po kroku, jak walczyć o samego siebie i zmienić swoje życie i nastawienie do niego. Napiszę w jaki sposób mój ulubiony terapeuta Robert pomagał mi, co mi doradzał. Chcę,żeby jego rady nie poszły na marne. Mam na myśli to,żeby nie przysłużyły się tylko mnie. Chcę sie tym dzielić z ludźmi, którzy tego potrzebują. Jeśli chcemy zacząć walkę o siebie i pokonanie kompleksów, stanów depresyjnych itd, warto jest znaleźć kogoś, kto będzie nas w ...

Zagadki o Warszawie

Kochani! Dziś mam dla Was kolejną porcję zdjęciowych zagadek o Warszawie? Nie jest to żaden konkurs. Kto chce, może w komentarzach napisać odpowiedzi :) 1. Na jakiej ulicy znajduje się pomnik Złotej Kaczki? 2. Jak nazywa się ten most? 3. Jak nazywa się Park, w którym znajdują się niedźwiadki? 4. Jak nazywa się to jeziorko? 5. Jak nazywa się ulica, na której znajduję się Telewizja Polska? ;) 6. Jak nazywa się ten plac? 7. Na jakiej ulicy znajduje sie Trójka Polskie Radio? ;) 8. Jak nazywa się to rondo? 9. Jak nazywa się ta galeria handlowa? 10. Jak nazywa się ten budynek ? POWODZENIA! :)