Przejdź do głównej zawartości

Dziękuję...

Kochani!

Dziś będzie krótki post ale za to bardzo miły dla moich najbliższych i tych dalszych znajomych też ;)

Co prawda nie jest to jeszcze koniec miesiąca, więc czas na podsumowanie lutego jeszcze będzie, ale już chcę Wam powiedzieć, że udało mi się zrealizować moje 2 postanowienia noworoczne - 1. BYŁAM NA WALENTYNKOWYM KONCERCIE BAJMU 2. ZNALAZŁAM NOWĄ PRACĘ!!!





Obydwa marzenia były i są dla mnie ważne - koncerty, jak wcześniej pisałam, dają mi tyle szczęścia, czuję, że muzyka to mój żywioł. Mogłam spędzić ten czas z przyjaciółmi.

A wczoraj dowiedziałam się, że DOSTAŁAM NOWĄ PRACĘ - W KSIĘGARNI MATRAS w jednej z warszawskich galerii :) Niedaleko zoo, do którego oczywiście nadal będę jeździć do pracy w dniach wolnych od pracy w księgarni :)  Teraz zamierzam dla odmiany przez 2 lata ciężko pracować. Dobrze wiem, jak to jest być bez pracy, więc jeśli ktoś z Was narzeka na trudności w pracy, to nie narzekajcie, bo życie bez pracy wcale takie fajne nie jest :( czego Wam nie życzę.



Jednak dzisiaj chciałabym napisać do tych, którzy byli ze mną przez te minione 2 trudne lata. Dziękuję, że są ludzie, którym jednak nie jest obojętny mój los, dzięki tym osobom udało mi się na nowo uwierzyć w siebie. Wiem, że często marudziłam, opadałam z sił. Czasem już sama miałam dosyć, gdy ktoś mnie pytał "jak tam szukanie pracy?", a ja musiałam odpowiadać "na razie bez zmian". Aż do teraz :D

Co prawda pracowałam w empiku przez miesiąc (co dodało mi pewności siebie w ponownym szukaniu zatrudnienia), ale przez styczeń znów chwilowo zwątpiłam w siebie. Jednak Wy nie pozwoliliście mi zwątpić. Chciałam najbardziej podziękować kilku osobom - moim najbliższym przyjaciółkom - Moniś, Kasi Antoszewskiej, Ani Kalinowskiej, Kasi Dudziak - <3 dziękuję, że byłyście ze mną, że modliłyście się za moją pracę i lepszą przyszłość. Dzięki temu będę mieć wreszcie pieniądze na koncerty z Wami naszych ulubionych artystów <3. Dziękuję też wielu innym osobom - znajomym z Facebooka, z Jaka to melodia. Dziękuję też Wam - czytelnikom i czytelniczkom mojego bloga - Kindze, Karolinie, Sarze, Agacie (Pasażerka) i innym osobom, którzy tutaj na blogu wspieraliście mnie, nawet jak nie znamy się osobiście, to poczułam tyle ciepła i siły od Was <3 DZIĘKUJĘ. Wiem, że mam ogromne zaległości blogowe u Was, ale nadrobię to stopniowo. Kocham Was.

Na koniec chciałam podziękować Robertowi, który też nigdy we mnie nie zwątpił i wczoraj trzymałeś kciuki za mój próbny dzień. Że nawet mimo błędów i zwątpienia wczoraj - usłyszałam pod koniec dnia magiczne słowa, o tym, że dostaję tą pracę :D Gdy usłyszałam te słowa, to miałam chęć uścisnąć kolegę, który mnie o tym powiadomił, ale się powstrzymałam :D A on sam był zdziwionym czemu się aż tak cieszę :D hahah. Przepraszam, że ten post jest taki bardzo chaotyczny = wybaczcie. Takie emocje dziś we mnie siedzą.

Teraz mam ważne zadanie od pani kierowniczki - musze więcej czytać i zgłębiać informacje o nowościach książkowych i bestsellerach, jednym słowem - muszę wiedzieć wszystko o książkach, jakie są w Polsce ;), a przynajmniej w księgarniach Matras.



Komentarze

  1. Gratuluję! I życzę, żeby wszystko już było z górki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten chaos jest zrozumiały - cieszysz się, rozpiera Cię radość :)! No i nas także, cudownie, że udało Ci się znaleźć pracę, w dodatku w takiej dziedzinie, która Ci sprawia przyjemność, no bo wiadomo - KSIĄŻKI! Życzę Ci powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - idealnie ujęłaś to, czuję. Tak, praca z książkami oraz z ludźmi, którzy chcą je kupić jest całkiem fajna.

      Usuń
  3. Ooo, jak ja bym chciała pracować w Matrasie! Lubię go bardziej niż Empik! Jak podasz dokładny adres i kiedy będziesz pracować, to do ciebie kiedyś wpadnę, żeby cię poznać :) I może u Ciebie będzie kolejna część Assassin's creed, bo na razie to nigdzie jej nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś marzyłam m.in. o pracy w Empiku lub Matrasie i teraz i to i to mi sie spełniło chociaż ja chyba wole empik. Tam też jest dużo muzyki, którą kocham. O to super, że chcesz przyjść. Ja pracuje w Księgarni Matras w Galerii Wileńskiej na ul. Targowej 72 (Praga Północ). Pracuje dzis od 11-19 a przez kolejne 3 dni od 12-20. moge sprawdzić i Ci napisze

      Usuń
  4. oooooo, trzymałam kciuki i widzę, że opłaciło się! gratuluję! :)))) bardzo się cieszę, że tak szybko udało Ci się znaleźć coś nowego i oczywiście nadal trzymam kciuki, żeby udało Ci się tę pracę przez co najmniej planowane 2 lata utrzymać - czy to w Matrasie czy to w kolejnym miejscu, w którym chciałabyś pracować! nie dziwię się Twojej radości kiedy usłyszałaś, że dostałaś pracę. oby i sama praca sprawiała Ci tyle przyjemności!

    a w ogóle praca w Matrasie jest zdecydowanie fajniejsza niż w Empiku, tam jest zdecydowanie więcej książek :D swoją drogą.... książki! rany jak Ci pod tym względem tej pracy zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W sumie w Empiku też mi się podobało. I tu i tu jest fajnie. Teraz mam zadanie od kierowniczki - nauczyć się o wszystkich nowościach książkowych o czym są i dla kogo bym je poleciła :)
      Dziękuję za kciuki i wiarę we mnie ;) Tak naprawdę to chciałabym na stałe pracować w zoo, czekam jak mi jakiś etat zaproponują, a jak na razie muszę pracować w innych miejsach a jeśli pracować to tylko w takich miejscach, które się lubi :)

      Usuń
  5. Gratuluję nowej pracy! A zadanie jakie dostałaś od kierowniczki jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

Jak pokonać kompleksy - część 2

Witajcie. Dziś chciałam na blogu kontynuować temat, który zaczęłam pisać w czwartkowym poście. A przypomnę,że pisałam o tym, w jaki sposób pokonałam swoje słabości, kto mi pomógł i jednocześnie stał się moim przyjacielem ;) W czwartkowym poście napisałam o wszystkim bardzo ogólnie, skupiłam się bardziej na tym, jak poznałam Roberta, to dla mnie są najpiękniejsze wspomnienia, które codziennie lubię sobie przypominać. Dziś jednak chciałam napisać konkretniej na temat tego, jak pokonać w sobie kompleksy, permanentny (wewnętrzny) smutek, podpowiem, krok po kroku, jak walczyć o samego siebie i zmienić swoje życie i nastawienie do niego. Napiszę w jaki sposób mój ulubiony terapeuta Robert pomagał mi, co mi doradzał. Chcę,żeby jego rady nie poszły na marne. Mam na myśli to,żeby nie przysłużyły się tylko mnie. Chcę sie tym dzielić z ludźmi, którzy tego potrzebują. Jeśli chcemy zacząć walkę o siebie i pokonanie kompleksów, stanów depresyjnych itd, warto jest znaleźć kogoś, kto będzie nas w ...

Wyjazd do Krakowa

Witajcie! Tak jak zapowiedziałam w poprzednim poście, byłam na krótkim wyjeździe w Krakowie, gdzie pojechałam, razem z przyjaciółmi na koncert Mariah Carey. Oprócz samego koncertu zwiedzaliśmy trochę Kraków (chociaż bardziej był to spacer niż zwiedzanie), próbowaliśmy jedzenia w krakowskich restauracjach i czekolady w legendarnej Piwnicy Pod Baranami.  Przygotujcie się na kilka fajnych postów o Krakowie - dziś będzie taki ogólny post o tym co i gdzie robiliśmy w Krakowie, następnie bardziej o zabytkach i trochę o historii miasta a potem o jedzeniu już tak szerzej. Jeśli ktoś ma chęć na wirtualną wycieczkę po Krakowie to zapraszam do czytania i oglądania.  Do Krakowa przyjechałam z moim kolegą Danielem, a już w samym Krakowie spotkaliśmy się z naszymi koleżankami Kasią z Gniezna i Kasią z Krakowa :) Wszyscy szczęśliwi poszliśmy na tramwaj (właściwie 2 tramwaje, bo to było z przesiadką), który zawiózł nas na ul. Kalwaryjską do Hostelu.  ...