Przejdź do głównej zawartości

Magia Lublina

Kochani!

Dzisiaj chciałabym zabrać Was wszystkich w wirtualną podróż po magicznym mieście Lublinie, w którym zakochałam się już od dawna. Miałam przyjemność wrócić do Lublina w miniony długi weekend...aż szkoda, że ten weekend już minął, chciałabym w Lublinie zostać na dłużej, czasami nawet mam myśli o tym, żeby tam zamieszkać. Cudownie się czuję w tym magicznym zakątku Polski. Zapraszam do obejrzenia Lublina na moich fotografiach...mam nadzieję, że i Wy poczujecie magię tego miasta i zachęcicie się do odwiedzenia Lublina i przespacerowania się jego najpiękniejszymi uliczkami.











































Komentarze

  1. oo, jak miło zobaczyć znajome miejsca u kogoś na blogu! :) czasami się zastanawiam, czy wolę czytać o miastach, w których nie byłam, czy też o tych, które już miałam okazję odwiedzić. chyba nie umiem wybrać.
    przez Lublin zawsze przejeżdżam, jadąc do dziadków; miałam okazję raz zwiedzać to miasto. spodobało mi się! podobają mi się też zdjęcia, które zrobiłaś - są takie różnorodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niedawno prosiłaś o napisanie kilku zdań o moim ukochanym mieście. I sama nie wiem, czy kocham bardziej Warszawę i Lublin, ale w tym poście chciałam po raz pierwszy oddać całą relację z podróży bez zbędnych opisów a tylko zdjęcia ;) czasem fotografie więcej mówią niż słowa. :)

      Usuń
  2. O, co to za murki? :) Bo ja ogółem nie lubię zwiedzać miast, ale kocham zwiedzać ruiny <3 I jakie fajne to duże bańki <3
    Ach, no i oczywiście McD... On jest wszędzie -.- Nawet u mnie go budują, choć przecież mamy tyle otyłych dzieci.... -.-

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne miasto. Koniecznie muszę tam pojechać. Magia. Pozdrawiam Cię i życzę kolejnych wspaniałych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

Jak pokonać kompleksy - część 2

Witajcie. Dziś chciałam na blogu kontynuować temat, który zaczęłam pisać w czwartkowym poście. A przypomnę,że pisałam o tym, w jaki sposób pokonałam swoje słabości, kto mi pomógł i jednocześnie stał się moim przyjacielem ;) W czwartkowym poście napisałam o wszystkim bardzo ogólnie, skupiłam się bardziej na tym, jak poznałam Roberta, to dla mnie są najpiękniejsze wspomnienia, które codziennie lubię sobie przypominać. Dziś jednak chciałam napisać konkretniej na temat tego, jak pokonać w sobie kompleksy, permanentny (wewnętrzny) smutek, podpowiem, krok po kroku, jak walczyć o samego siebie i zmienić swoje życie i nastawienie do niego. Napiszę w jaki sposób mój ulubiony terapeuta Robert pomagał mi, co mi doradzał. Chcę,żeby jego rady nie poszły na marne. Mam na myśli to,żeby nie przysłużyły się tylko mnie. Chcę sie tym dzielić z ludźmi, którzy tego potrzebują. Jeśli chcemy zacząć walkę o siebie i pokonanie kompleksów, stanów depresyjnych itd, warto jest znaleźć kogoś, kto będzie nas w ...

Wyjazd do Krakowa

Witajcie! Tak jak zapowiedziałam w poprzednim poście, byłam na krótkim wyjeździe w Krakowie, gdzie pojechałam, razem z przyjaciółmi na koncert Mariah Carey. Oprócz samego koncertu zwiedzaliśmy trochę Kraków (chociaż bardziej był to spacer niż zwiedzanie), próbowaliśmy jedzenia w krakowskich restauracjach i czekolady w legendarnej Piwnicy Pod Baranami.  Przygotujcie się na kilka fajnych postów o Krakowie - dziś będzie taki ogólny post o tym co i gdzie robiliśmy w Krakowie, następnie bardziej o zabytkach i trochę o historii miasta a potem o jedzeniu już tak szerzej. Jeśli ktoś ma chęć na wirtualną wycieczkę po Krakowie to zapraszam do czytania i oglądania.  Do Krakowa przyjechałam z moim kolegą Danielem, a już w samym Krakowie spotkaliśmy się z naszymi koleżankami Kasią z Gniezna i Kasią z Krakowa :) Wszyscy szczęśliwi poszliśmy na tramwaj (właściwie 2 tramwaje, bo to było z przesiadką), który zawiózł nas na ul. Kalwaryjską do Hostelu.  ...