Przejdź do głównej zawartości

Być kobietą...być kobietą...

Witajcie! 

Pozwólcie, że w dzisiejszym poście przedstawię Wam 4 kobiety, które są dla mnie wielką inspiracją w życiu (z osób poza moją rodziną). Od wielu lat je obserwuję, słucham, próbuję zrozumieć ich cel w życiu i to, jak ważne są dla nich marzenia. Dlaczego właśnie chcę przestawić 4 sylwetki 4 kobiet? Bo zwykle kobiety bywają nazywane słabą płcią...choć zupełnie niesłusznie. Oczywiście każda z nas jest inna i piękna na swój sposób, ale kobiety są wbrew pozorom bardzo silnymi istotami. "Kobiety muszą znosić wiele rodzajów bólu.." głosi jedna z reklam...i to też o czymś świadczy. W reklamie leków przeciwbólowych nawet jest mowa o tym, że są pewne rodzaje bólu, z którymi kobieta musi się zmierzyć i nie ma na to nawet lekarstwa. Nigdy nie byłam w ciąży i pewnie nie będę, ale podobno to najsilniejszy rodzaj bólu, jaki człowiek może doznać? I tylko kobiety go muszą znosić...ale w tym bólu rodzi się nowe życie. I to jest piękne. Kobieta musi wznieść się na wyżyny swoich możliwości, żeby ten ból przezwyciężyć i urodzić dziecko....szkoda, że nigdy nie będzie mi dane go przeżyć...


Kobieta tak naprawdę musi poradzić sobie z większą ilością przeciwności niż mężczyźni. Przez wiele lat kobietom przypisywano "tylko" rolę matki i gospodyni domu. Ma się zajmować domem, dziećmi, gotowaniem, sprzątaniem. O karierze zawodowej nie było nawet mowy. O tym m.in. opowiada film "Maria Skłodowska-Curie". Ona przez swoje wszystkie lata zmagała się z "byciem kobietą" wśród naukowego świata zdominowanego przez mężczyzn. Noblistka musiała stoczyć niezwykle trudną walkę z ówczesną rzeczywistością, w której pomimo swoich wielkich osiągnięć naukowych, była jakby uważana za kogoś gorszego, tylko dlatego że jest kobietą. 




Wracając do czasów obecnych, a jednocześnie wspominając ówczesne...kobiety ciągle muszą się z czymś zmagać...z czymś lub z kimś walczyć..o swoje prawa, o godną pracę, o samą siebie! A jak któraś jest singielką (czy to z wyboru czy nie) z ciągłymi pytaniami "Czy nie szukasz męża?", "Kiedy dziecko?", "Kiedy ślub?"...ratunku! Wiem, że jestem sama...nie trzeba mi o tym przypominać na każdym kroku. Myślicie, że to mnie nie smuci? Kiedy wszyscy dookoła mają już kogoś, rodziny, dzieci i są szczęśliwi...ja nie mam. Czy tak wybrałam? Nie wiem...życie za mnie wybrało. Ale ciągłe pytania o to powodują we mnie jeszcze większy ból...smutek...samotność. Co mam zrobić? Nie powieszę się za to, że jestem singielką. Też chcę normalnie żyć.




Może dlatego chcę wybrać życie (i pracę) przewodnika/podróżnika. Dzięki temu, że będę w podróży to zapomnę o samotności. Nawet nie, więcej! Będę szczęśliwa. Jestem teraz na takim etapie życia, w którym po woli, odważam się spełniać/ realizować takie życie, o którym marzyłam od zawsze. Tylko bałam się, czy z podróżowania da się żyć? Czy nie lepiej mieć stabilną pracę, w jednym miejscu, ciepłym, za biureczkiem? Nie...to mnie ogranicza. Nie satysfakcjonuje. Lubię czuć nutkę niepewności, przygody...lubię rozmawiać z ludźmi, w czasie podróży można poznać bardzo różnych ludzi....każdy człowiek wnosi coś wartościowego do naszego życia. Lubię się przemieszczać...już nawet jak pojadę na drugi kraniec mojego miasta to czuję się szczęśliwa. Pisząc te słowa tutaj nie mam na celu przekonywać nikogo do tego, żeby jak ktoś jest bez pary to musi przestać szukać drugiej połówki czy też poświęcić się swoim pasjom, ale ja tak wybrałam...teraz jest ten moment, ("to właśnie teraz jest ten czas...właśnie czas zakwitnąć") kiedy przekroczę próg 30-stki, teraz właśnie zaczyna się prawdziwe życie. Chciałam tym postem przekonać samą siebie, że to jest to, czego chcę. Życie takie, jakie ja chcę przeżyć.  Małymi kroczkami dojdę do celu!!! :)



Zapraszam wszystkich na kolejny post, w którym opowiem o 4 kobietach (miałam to zrobić w tym poście, ale moje myśli podczas pisania powędrowały trochę w innym kierunku) które są dla mnie wielką inspiracją w życiu. Może i Wy znajdziecie w nich, coś co Was zainspiruje do wiary w siebie. Te, które chcę opisać to oczywiście nie te, których zdjęcia zdobią ten post ;) Choć również je podziwiam ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kilka słów o kwiatach

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat kwiatów. fot. tapetus.pl   Ja bardzo lubię kwiaty, szczególnie fotografować, czym również podzielę się na tym blogu. Kwiaty są jednym z najpiękniejszych elementów natury. Któż z nas nie lubi kwiatów? No może alergicy są takimi osobami. Ale kwiaty są piękne i mają też swoje miejsce w naszej kulturze i zwyczajach. Kwiaty można podarować komuś w prezencie, np mamie na imieniny albo dziewczynie na Walentynki. Kwiaty również pięknie ozdabiają nasz dom, są nam potrzebne.  fot. slideplayer.pl Budowa Kwiatów W budowie kwiatów można wyróżnić następujące struktury: a) DZIAŁKA KIELICHA - jest to najbardziej zewnętrzny element budowy kwiatu - osłaniający jego pozostałe elementy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Działki kielicha są zazwyczaj małej wielkości i są zielonego koloru, ze względu na obecność w ich komórkach (a konkretniej w chloroplastach - zwanych inaczej ciałkami zieleni) zielonego barwn...

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

To co dobre szybko się kończy :(

Hej Kochani! Nie musicie tego czytać, jeśli nie chcecie, ale potrzebuję gdzieś wyrazić swój żal i smutek :( Niedawno pisałam Wam jak bardzo się cieszę z mojej pracy w Empiku. To już niestety nieaktualne. :((((( Dziś otrzymałam telefon, że już mnie tam nie potrzebują, a przecież miałam pracować do końca grudnia, tak się starałam, nauczyłam się obsługiwać kasę, miałam dobry kontakt z moimi klientami, starałam się im pomagać, doradzać. Oprócz tego dbałam o porządek w sklepie. Nawet dziś byłam.  Zapytano mnie czy jutro będę. Powiedziałam, że tak. A potem dostaję telefon z agencji, która pośredniczy w zatrudnieniu mnie w tym empiku i mówią, że zrezygnowali tam ze mnie :( Nawet nie wiem, co zrobiłam nie tak. Owszem miałam trudności na początku, nie obsługuję kasy tak szybko jak inni kasjerzy, ale starałam się być pracowita. Dziś nawet nie zrobiłam sobie przerwy a i tak zostałam zwolniona :( Nie rozumiem.... Nie wiem co mam pisać, nie potrafię powstrzymać łez...od jutra znów ...