Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Christiane F - Życie mimo wszystko

Cześć!  W dzisiejszym poście przychodzę do Was z recenzją książki, którą przeczytałam ostatnio. Była nią "Życie mimo wszystko" - autobiografia Christiane F, słynnej narkomanki z Berlina, znanej wszystkim z wcześniejszej, słynnej już książki "My, dzieci z dworca ZOO".  Długo nie mogłam się zdecydować, czy sięgnąć po tę książkę. Christiane F - najsłynniejsza narkomanka świata? Jakoś nie przyciąga mnie świat narkomanów. Wolę się trzymać z daleka od takich ludzi. A jednak nie mogłam. W młodości, pewnie jak wielu z nas, czytało "My, dzieci z dworca ZOO". Przrabialiśmy tą książkę w szkole. Była dodatkową lekturą, którą mogliśmy sobie wybrać spoza listy lektur obowiązkowych. Niestety, wtedy zostałam przegłosowana. Większość moich równieśników zachwycało się wtedy książkami o narkomanach. Zupełnie tego nie rozumiałam, zdecydowanie bardziej wolałam romantyczne książki typu "Ania z Zielonego Wzgórza" lub cykl Jeżycjadę albo inne ciekawsze pozy...

Jak wyrwać się ze szponów depresji

Dzień Dobry :) Jak to dobrze wrócić do blogowania. Ledwo napisałam swój pierwszy post (po długim czasie nieobecności tutaj), a już dziś piszę kolejny. Ten post również będzie miał na celu oczyszczenie się  wewnętrzne, takie katharsis, a jednocześnie chcę dać nadzieję tym, którzy jej potrzebują. Nadzieja jest bardzo ważna, gdy walczymy z depresją. Właśnie dziś chciałam Wam opowiedzieć o mojej walce z tą chorobą. Zapraszam do poczytania.  POCZĄTKI DEPRESJI  Moja choroba rozpoczęła się wiosną 2014 roku. Trochę nietypowe, prawda? Zwykle depresje miewa się jesienią, zimą. Wiosna to czas przebudzenia, szczęścia, więc i choroba mija. Dla mnie się rozpoczęła. Marzec 2014 to miesiąc o którym wolałabym nie wspominać, ale wspomnę tutaj. W tamtym miesiącu odeszli moi ukochani dziadkowie - babcia 7 marca, dziadek 25 marca :( Dodatkowo w tamtym czasie odeszła inna bliska mi osoba, przyjaciel (z którym znałam sie tylko przez internet, a jednak był bliski dla mnie). Dl...

Tajemnice mojego sukcesu w Jaka to melodia?

Witam!  Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było. Przyznaję się bez bicia, że nie miałam weny twórczej do pisania, nawet książki, którą zaczęłam pisać, publikowałam tu kilka rozdziałów, chwilowo przestałam. Nie bez powodu. Przez ostatnie miesiące poświęcałam się tylko jednemu - chciałam odnieść sukces, wygrać w programie Jaka to melodia?, który od wielu lat jest moją pasją. Mogę śmiało powiedzieć, podkreślić, że było moje takie marzenie marzeń. Coś największego, a zarazem najtrudniejszego w spełnieniu jego. Dziś chciałabym opowiedzieć, co dokładnie zrobiłam, by osiągnąć to, co tak bardzo chciałam od 20 lat, tak, dokładnie tyle, ile istnieje program. Jednocześnie chcę dać Wam kilka porad o tym, jak się nie poddawać. Każdy z Was może sięgnąć po najodważniejsze marzenia, trzeba tylko chcieć i ani przez chwilę się nie poddać. Ten post kieruję głównie do moich znajomych, którzy wiedzą, jak bardzo chciałam osiągnąć to, co osiągnęłam. Ale też do osób, które być może przypadkowo tu ...