Cześć! W dzisiejszym poście przychodzę do Was z recenzją książki, którą przeczytałam ostatnio. Była nią "Życie mimo wszystko" - autobiografia Christiane F, słynnej narkomanki z Berlina, znanej wszystkim z wcześniejszej, słynnej już książki "My, dzieci z dworca ZOO". Długo nie mogłam się zdecydować, czy sięgnąć po tę książkę. Christiane F - najsłynniejsza narkomanka świata? Jakoś nie przyciąga mnie świat narkomanów. Wolę się trzymać z daleka od takich ludzi. A jednak nie mogłam. W młodości, pewnie jak wielu z nas, czytało "My, dzieci z dworca ZOO". Przrabialiśmy tą książkę w szkole. Była dodatkową lekturą, którą mogliśmy sobie wybrać spoza listy lektur obowiązkowych. Niestety, wtedy zostałam przegłosowana. Większość moich równieśników zachwycało się wtedy książkami o narkomanach. Zupełnie tego nie rozumiałam, zdecydowanie bardziej wolałam romantyczne książki typu "Ania z Zielonego Wzgórza" lub cykl Jeżycjadę albo inne ciekawsze pozy...