Przejdź do głównej zawartości

Posty

MOJE PORADY NA ZMIANY

Cześć Kochani!  Co u Was słychać? Jak tam Wasze noworoczne postanowienia? Czy coś Wam się udało już osiągnąć? Piszcie w komentarzach.  Ja jestem w trakcie 4 miesiąca mojej metamorfozy. Właściwie zmiany zaczęłam jeszcze w grudniu, ale możnaby to nazwać tylko "rozgrzewką" do właściwej gry, czyli mojej metamorfozy.  Co rozumiem pod pojęciem "moja metamorfoza"?  Jest to chęć zmian, w różnych "dziedzinach" mojej osoby, które mają spowodować, że stanę się "Nową Sobą" :) Co dokładnie chcę w sobie zmienić?:  Zmiana wyglądu - pod względem figury i lepszej kondycji  Zmiana wyglądu - pod względem ubioru, makijażu, włosów, dbanie o swój wygląd Zmiana charakteru - mniej przeżywać wszystko, być twarda i niezłomna, być silna psychicznie, być pewną siebie i swojego zdania i swoich poglądów Nie bać się ludzi, mówić do ludzi, do kamery, do przyszłych turystów BYĆ SZCZĘŚLIWĄ I ZNALEŹĆ PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ  Ta ostatnia pozycja, to właści...

Napisać czy nie napisać? Oto jest pytanie!

Drodzy!  Od jakiegoś czasu, w sumie to od dawna, ale od jakiegoś czasu bardziej myślę o tym, żeby napisać książkę. Od bardzo dawna umiem i lubię pisać...po to też jest mój blog...choć może mało popularny, nie zarabiam na jego pisaniu, nikt poza znajomymi nie wie o jego istnieniu...a jednak potrzebuję pisać. Od dawna lubiłam pisać. Wielu ludzi pisze do szuflady..kryje po kątach domu swoje zapiski, pamiętniki, dzienniki, wiersze...A ja uwielbiałam pisać listy. Część z moich znajomych wie, ile one dla mnie znaczyły. Nawet do dziś słyszę (czytam od tych osób, że te listy są jakąś ważną pamiątką po mnie...i chociaż ciągle przymierzam się do wznowienia pisania listów..coś mnie powstrzymuje). Kiedyś lubiłam pisać listy bo lubiłam kierować moje myśli do kogoś...miałam świadomość tego, że ktoś przeczyta. Od zawsze bałam się z kolei mówić, były czasy, kiedy ten lęk był silniejszy od wszystkiego. A w listach mogłam wyrazić wszystko, co czułam. Przez długopis moje słowa łatwiej się przele...

Piękna i Bestia

Kochani!  Wróciłam właśnie z kina, gdzie obejrzałam premierowy film Disneya "Piękna i Bestia"...pierwszy raz tak spontanicznie poszłam do kina, mając chwilę wolnego czasu, postanowiłam zapoznać się z historią Belli...i jej wielkiej miłości do Potwora (tak, tak...zapoznać się. Może to dziwnie zabrzmi, ale jakoś nawet w dzieciństwie akurat tej bajki ani nie czytałam ani nie oglądałam...choć jak każda księżniczkowata bajka, mają podobną fabułę). Co ciekawe...to już kolejna opowieść, w której piękna dziewczyna o imieniu Bella, która zakochuje się (choć ta akurat nie od razu) w potwornej istocie (mam na myśli bohaterów sagi "Zmierzch) ;) Wracając do właściwego filmu. Generalnie historia jest bardzo przewidująca, nawet jak ktoś wcześniej nie miał bliższego spotkania z tą bajką to mniej więcej jest przygotowany na następujące po sobie wydarzenia. Niemniej jednak tu wybrankiem serca nie jest przystojny książę lecz Bestia (która to postać przybiera jednak ludzką ...

Być kobietą...być kobietą...

Witajcie!  Pozwólcie, że w dzisiejszym poście przedstawię Wam 4 kobiety, które są dla mnie wielką inspiracją w życiu (z osób poza moją rodziną). Od wielu lat je obserwuję, słucham, próbuję zrozumieć ich cel w życiu i to, jak ważne są dla nich marzenia. Dlaczego właśnie chcę przestawić 4 sylwetki 4 kobiet? Bo zwykle kobiety bywają nazywane słabą płcią...choć zupełnie niesłusznie. Oczywiście każda z nas jest inna i piękna na swój sposób, ale kobiety są wbrew pozorom bardzo silnymi istotami. "Kobiety muszą znosić wiele rodzajów bólu.." głosi jedna z reklam...i to też o czymś świadczy. W reklamie leków przeciwbólowych nawet jest mowa o tym, że są pewne rodzaje bólu, z którymi kobieta musi się zmierzyć i nie ma na to nawet lekarstwa. Nigdy nie byłam w ciąży i pewnie nie będę, ale podobno to najsilniejszy rodzaj bólu, jaki człowiek może doznać? I tylko kobiety go muszą znosić...ale w tym bólu rodzi się nowe życie. I to jest piękne. Kobieta musi wznieść się na wyżyny swoich moż...

Zmiany..zmiany...zmiany

Kochani,  I znów dawno mnie tu nie było...pomimo prób wznowienia pisania bloga, coś nie mogłam znaleźć w sobie weny do pisania...może to też brak czasu...ciągła gonitwa między pracą, domem, siłownią, wykładami, spacerami po Warszawie, często w mrozie i śniegu, w domu chciało mi się po prostu odpocząć wieczorem, pogadać ze znajomymi niż tu się uzewnętrzniać. Zaczęłam żyć bardzo aktywnie, tzn nigdy nie byłam domatorką, ale były czasy, kiedy z powodu depresji nie miałam siły nawet się ubrać i wyjść a nawet jak wychodziłam z domu to szłam do parku lub nad Wisłę, żeby się wypłakać...okropnie trudne czasy. Na szczęście już za mną.  Teraz, od pewnego czasu weszłam w nowy etap życia, właściwie chcę teraz bardzo wiele zmienić w swoim życiu. Nigdy nie byłam też osobą, która boi się zmian w życiu, ani dążyć do ważnych celów i marzeń. Kilka z nich się już spełniło i do dziś nie wierzę, że to prawda. Jednak w środku, w mojej duszy ciągle byłam tą samą osobą. Próbowałam być s...

Kurs Przewodnika Po Warszawie

Witajcie Kochani Czytelnicy!  I znów dawno mnie tu nie było, ale dziś chciałabym opowiedzieć Wam o tym, czym się zajmuję od kilku tygodni, a mianowicie rozpoczęłam dłuuuugo wyczekiwany (bo chyba jeszcze za czasów studiów zaczęłam o tym myśleć) kurs przewodnika po Warszawie. Od dawna chciałam uczestniczyć w takim kursie...wcześniej chciałam go zrobić głównie po to, by bliżej poznać moje miasto. Co prawda mieszkam w nim od urodzenia, ale moja wiedza na temat miasta okazuje się bardzo znikoma :( szczególnie jeśli chodzi o historię. Prędzej powiem wiem, gdzie znajduje się dana ulica, park, jak dojechać do różnych miejsc (i to nie wszystkich, np prawobrzeżna Warszawa przez wiele lat była mi zupełnie obca - nigdy nie miałam potrzeby tam jeździć dalej niż Ogród Zoologiczny, ale i Pragę coraz bardziej lubię). Mimo to wciąż mało wiem o historii miasta, jak żyło się moim przodkom w latach PRL-u, a jak w XIX wieku? Jak bardzo zmieniła się Warszawa po II wojnie światowej, a właściwie to m...

Powrót do pisania bloga i fotograficzna relacja z wyprawy do Białegostoku

WITAJCIE KOCHANI, Dawno mnie tutaj nie było...aż stęskniłam sie za Wami i za pisaniem dla Was nowych postów. Moja nieobecność miała kilka powodów, również nieco brak weny twórczej, jednak teraz znów chcę wrócić do pisania. Ostatni post napisałam w sierpniu po nagraniu mojego wymarzonego odcinka Jaka to melodia? co wywołało u mnie wiele emocji, do tego praca...kolejne podróże...do Białegostoku i Łodzi, rozmyślania o przyszłej pracy w branży turystycznej...to wszystko zaprzątało moją głowę :) A oto moje wspomnienia z podróży do Białegostoku i Łodzi..zapisane na fotografiach Jak widać na powyższych zdjęciach, do Białegostoku pojechałam z Kingą na koncert Bajmu, oczywiście spotkałyśmy się z naszą koleżanką Anią (z naszej melodiowej rodzinki ;)), która oprowadziła i opowiedziała nam o najważniejszych miejscach w Białymstoku.... ...