Przejdź do głównej zawartości

Przepis na Leczo

Dziś chciałabym podzielić się z Wami przepisem na pyszną potrawę - leczo :) Ale zanim podam przepis, opowiem w kilku słowach na temat tej tajemniczo brzmiącej potrawy ;)


Leczo jest potrawą pochodzenia węgierskiego, podobnie jak gulasz. Mając na myśli kuchnię węgierską, domyślamy się,że będzie to coś z dodatkiem papryki i pikantnych przypraw, co kojarzy się nam z kuchnią węgierską. I oczywiście z dodatkiem mięsa.

Leczo przygotowuje się z właśnie m.in. z papryki, z dodatkiem pomidorów, wędzonej słoniny, cebuli oraz z przyprawą - sproszkowaną papryką. Można też dodać do tego kiełbasę, jak ktoś lubi, a także cukinię.  Ja lubię te obydwa składniki. ;)

Leczo jest znane nie tylko jako samodzielne danie, ale także jako dodatek do potraw mięsnych, np kotletów schabowych.


A oto przepis

Do przygotowania leczo będą nam potrzebne następujące składniki (wersja z cukinią i kiełbasą)


  • 1 duża cukinia
  • 1 kg kiełbasy (polecam śląską)
  • 2 czerwone papryki (może być innego koloru ;))
  • 2-3 cebule (można dodać więcej, jak ktoś lubi bardziej pikantniej zjeść :))
  • 3 duże pomidory świeże lub puszka pomidorów 
  • mały słoiczek koncentratu pomidorowego
  • keczup
  • papryka w proszku (przyprawa)
  • sól
  • pieprz
  • 1 szklanka wody

Aby przygotować leczo, najpierw należy umyć i obrać ze skórki cukinię i pomidory i pokroić. Następnie, po umyciu i wycięciu nasion, kroimy również paprykę. W kostkę albo w paski, jak kto lubi. Później obieramy cebule z łusek i po umyciu również kroimy. Następnie  wkładamy go garnka pokrojoną cukinię, w którym będziemy gotować  ją. Dodajemy jeszcze 1 szklankę wody tak, aby cukinia uzyskała odpowiednią miękkość. 
Następnie przygotujmy patelnię, na której będziemy smażyć kiełbasę, paprykę, cebulę i pomidory. Gdy już podsmażymy te składniki (około 15 minut), wtedy dodajemy je do garnka z cukinią i gotujemy przez kolejny kwadrans. 
Następnie do tej mieszanki dodajemy trochę koncentratu oraz keczupu, po to, aby nadać potrawie odpowiedni smak i kolor. Potem dodajemy również przyprawy - paprykę w proszku, sól i pieprz. I mamy gotowe leczo. Smacznego! 


Komentarze

  1. Aniu po raz kolejny narobiłaś mi apetytu na jakieś jedzonko. Ostatnio jak widziałam post o placuszkach to mimo porannej godziny wstałam i jeszcze wpiżamie usmażyłam z jabłuszkami ( a dzień wcześniej upolewałam ze zwiędna nim je zjem :) ) a tu proszę powstały takie delicje a wszystko za Twoją aprawką :) Następne będzie Leczo jak tylko zjem gar rosołu który własnie ugotowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło,że zainspirowałam Ciebie do zrobienia placków :) sama się wczoraj zainspirowałam moim postem i zrobiłam placki (ziemniaczane) dla rodziny :) Dziękuję za komentarz. Dzięki temu wiem o czym będę częściej pisać ;) a Leczo też jest dobre. Przepis wg tego, co robi moja ciocia. :) pyszne polecam

      Usuń
  2. Uwielbiam leczo! Polecam tylko, żebyś zrezygnowała ze smażenia warzyw i kiełbasy. Wrzuć wszystko do garnka, podlej wodą i duś. Zdrowiej i mniej kalorycznie. A paprykę przekrój na pół, wyjmij pestki i włóż do piekarnika na 20 min. Będziesz mogła łatwo zdjąć skórę, a papryka zyska lepszy smak.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kilka słów o kwiatach

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów na temat kwiatów. fot. tapetus.pl   Ja bardzo lubię kwiaty, szczególnie fotografować, czym również podzielę się na tym blogu. Kwiaty są jednym z najpiękniejszych elementów natury. Któż z nas nie lubi kwiatów? No może alergicy są takimi osobami. Ale kwiaty są piękne i mają też swoje miejsce w naszej kulturze i zwyczajach. Kwiaty można podarować komuś w prezencie, np mamie na imieniny albo dziewczynie na Walentynki. Kwiaty również pięknie ozdabiają nasz dom, są nam potrzebne.  fot. slideplayer.pl Budowa Kwiatów W budowie kwiatów można wyróżnić następujące struktury: a) DZIAŁKA KIELICHA - jest to najbardziej zewnętrzny element budowy kwiatu - osłaniający jego pozostałe elementy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Działki kielicha są zazwyczaj małej wielkości i są zielonego koloru, ze względu na obecność w ich komórkach (a konkretniej w chloroplastach - zwanych inaczej ciałkami zieleni) zielonego barwn...

Mój Pierwszy Dzień w Pracy

Hejka!  Po długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu znalazłam nową pracę!!!  Pracuję w Salonie Empik w Galerii Sadyba Best Mall - jak ktoś mieszka w pobliżu, zapraszam na zakupy! Postanowiłam napisać o tym post dopiero dzisiaj, po pierwszym dniu w nowej pracy, choć moi znajomi z FB już wiedzą :) Piszę też dlatego dzisiaj bo wczoraj, po pozytywnym, poniedziałkowym telefonie z samego rana (z wiadomością - długo oczekiwaną przeze mnie! 2 lata) w końcu oddzwonili do mnie, że DOSTAŁAM PRACĘ! Potem musiałam pojechać na podpisanie umowy, a od wczoraj już na dobre zaczęłam pracę w EMPIKU :D  Zaraz opowiem wszystko po kolei, ale najpierw chciałam z Wami podzielić się tym,że ... pisząc teraz te słowa...czuję się jakoś potwornie zmęczona. I nawet nie wczorajszym, długim dniem w pracy, wysiłkiem w niej (wysiłek w pracy nie jest mi obcy, dzięki wolontariatowi w ZOO), ale czuję się zmęczona samym szukaniem pracy. Przy czym czuję nie tyle zmęczenie fizy...

To co dobre szybko się kończy :(

Hej Kochani! Nie musicie tego czytać, jeśli nie chcecie, ale potrzebuję gdzieś wyrazić swój żal i smutek :( Niedawno pisałam Wam jak bardzo się cieszę z mojej pracy w Empiku. To już niestety nieaktualne. :((((( Dziś otrzymałam telefon, że już mnie tam nie potrzebują, a przecież miałam pracować do końca grudnia, tak się starałam, nauczyłam się obsługiwać kasę, miałam dobry kontakt z moimi klientami, starałam się im pomagać, doradzać. Oprócz tego dbałam o porządek w sklepie. Nawet dziś byłam.  Zapytano mnie czy jutro będę. Powiedziałam, że tak. A potem dostaję telefon z agencji, która pośredniczy w zatrudnieniu mnie w tym empiku i mówią, że zrezygnowali tam ze mnie :( Nawet nie wiem, co zrobiłam nie tak. Owszem miałam trudności na początku, nie obsługuję kasy tak szybko jak inni kasjerzy, ale starałam się być pracowita. Dziś nawet nie zrobiłam sobie przerwy a i tak zostałam zwolniona :( Nie rozumiem.... Nie wiem co mam pisać, nie potrafię powstrzymać łez...od jutra znów ...