Przejdź do głównej zawartości

Posty

Muzeum Życia w PRL

Witajcie! Nazywam się Ania i jestem miłośniczką mojego miasta Warszawy. Kocham Warszawę! Tak, Warszawa da się lubić, a nawet kochać! W moim sercu moje miasto zajmuje szczególne miejsce - do tego stopnia,że zapragnęłam zdobyć licencję przewodnika i dzielić się z ludźmi moją pasją. Wielu miejskich przewodników traktuje to jako pracę - i słusznie. Dla mnie Warszawa i poznawanie jej historii jest pasją. Chcę opowiadać o moim mieście ludziom, którzy chcą jej słuchać. Słuchać nie tylko szumu samochodów i śródmiejskiego hałasu. Chcę razem z Wami słuchać śpiewu ptaków w Łazienkach, chcę słuchać szumu fal wiślanych na bulwarach oraz muzykę graną na Starym Mieście. Od zeszłego roku organizuję spacery dla ludzi, którzy chcą w miłej atmosferze posłuchać ciekawostek o stolicy. Chętnie opowiadam o Fryderyku Chopinie i Marii Skłodowskiej, uwielbiam przenosić się z ludźmi "jak za dawnych lat" do legendarnych teatrów, rewii i kabaretów. Opowiadam, gdzie pracowała Ala z Elementarza Falskieg...

Jestem taka piękna

Jestem taka piękna - to tytuł jednej z ostatnich komedii, którą miałam okazję oglądać w kinie. Wybrałam się na niego jakiś czas temu. Reklamowali go na mojej siłowni, pomyślałam,że to coś dla mnie. Hm...tylko nie wiem, czy "komedia" to właściwy rodzaj filmu, ponieważ problemy osób z nadwagą/otyłością wcale komedią nie jest. Film z Amy Schumer w roli głównej polecam nie tylko osobom, które mają nadwagę/otyłość, ale przede wszystkim tym, którzy nie muszą zmagać się na co dzień z tymi chorobami. Aby zrozumiały, co czują osoby, takie jak ja. Film opowiada historię dziewczyny, właściwie już dorosłej kobiety., która mieszka w Nowym Yorku. Pracuje, ma swoją paczkę przyjaciół, chodzi na siłownię, robi zakupy. Wydawałoby się, że to takie typowe życie kobiety. Kobiety, która ma trochę więcej kilogramów niż "przeciętna kobieta". Możemy zobaczyć, jak wygląda życie takiej osoby. Co czuje taka osoba, o czym myśli, co wkurza podczas kupowania ciuchów, a co stresuje na siłowni...

Wielkanocny spacer po Warszawie

Drodzy Czytelnicy! Z okazji Świąt chciałabym złożyć Wam spokojnych, słonecznych, ciepłych i wiosennych świąt. Niech będzie to dla Was czas odpoczynku i relaksu ;) A najlepszym relaksem w takie święta są spacery. Zachęcam wszystkich do zwiedzania Warszawy. Przygotowałam dla Was z tej okazji listę ciekawych miejsc, które można zwiedzić w Warszawie podczas świąt. Zapraszam do poczytania i oglądania. 1. OGRÓD BOTANICZNY UW 1 kwietnia 2018 ogród botaniczny zostanie ponownie otwarty dla zwiedzających (po zimowej przerwie) i z tej okazji można podziwiać przepiękną kolekcję kwiatów zwanych szachownicami.  " Na wystawie będzie można dowiedzieć się o nich więcej: dlaczego ich płatki w powiększeniu wyglądają jak puszysty dywan? Czy sikory mogą zapylać ich piękne, kolorowe kwiaty? Jakiej płci są kwiaty i wiele, wiele więcej. Podczas wydarzenia będzie można oglądać zdjęcia szachownic wykonane podczas prac badawczych prowadzonych w Ogrodzie oraz pochodzące z kolekcji Laurenca Hilla ( ww...

Mój pierwszy spacer w roli przewodnika, czyli jak pokonałam lęk społeczny

Witam wszystkich bardzo serdecznie i z przyjemnością zasiadam do pisania posta na blogu :) Chciałabym Wam opowiedzieć o wczorajszym, bardzo ważnym dla mnie wydarzeniu. Mianowicie, pierwszy raz poprowadziłam grupę spacerowiczów po Warszawie w roli przewodnika. Zapraszam do poczytania.  "Chcę zostać przewodnikiem po Warszawie" - to zdanie słyszeli chyba wszyscy moi znajomi. I na tym zdaniu się kończyły moje chęci w tym zakresie. Przez wiele lat myślałam o tym, żeby prowadzić ludzi ulicami mojego miasta, które kocham (mimo wiecznych korków, śpieszących się ludzi i hałasu) moje miasto. Tu się urodziłam, tu mam rodzinę. Przekazywano mi w rodzinie taki regionalny patriotyzm. Bardzo lubiłam czytać różne artykuły opisujące dawną Warszawę i zdjęcia ją przedstawiające. Przedwojenne. W ogóle marzyłam też kiedyś, żeby zostać nauczycielką. Nauczanie, przekazywanie wiedzy dobrze mi wychodziło, o czym wielokrotnie moi znajomi z liceum mogło się przekonać ;) Wtedy poczułam potencj...

Christiane F - Życie mimo wszystko

Cześć!  W dzisiejszym poście przychodzę do Was z recenzją książki, którą przeczytałam ostatnio. Była nią "Życie mimo wszystko" - autobiografia Christiane F, słynnej narkomanki z Berlina, znanej wszystkim z wcześniejszej, słynnej już książki "My, dzieci z dworca ZOO".  Długo nie mogłam się zdecydować, czy sięgnąć po tę książkę. Christiane F - najsłynniejsza narkomanka świata? Jakoś nie przyciąga mnie świat narkomanów. Wolę się trzymać z daleka od takich ludzi. A jednak nie mogłam. W młodości, pewnie jak wielu z nas, czytało "My, dzieci z dworca ZOO". Przrabialiśmy tą książkę w szkole. Była dodatkową lekturą, którą mogliśmy sobie wybrać spoza listy lektur obowiązkowych. Niestety, wtedy zostałam przegłosowana. Większość moich równieśników zachwycało się wtedy książkami o narkomanach. Zupełnie tego nie rozumiałam, zdecydowanie bardziej wolałam romantyczne książki typu "Ania z Zielonego Wzgórza" lub cykl Jeżycjadę albo inne ciekawsze pozy...

Jak wyrwać się ze szponów depresji

Dzień Dobry :) Jak to dobrze wrócić do blogowania. Ledwo napisałam swój pierwszy post (po długim czasie nieobecności tutaj), a już dziś piszę kolejny. Ten post również będzie miał na celu oczyszczenie się  wewnętrzne, takie katharsis, a jednocześnie chcę dać nadzieję tym, którzy jej potrzebują. Nadzieja jest bardzo ważna, gdy walczymy z depresją. Właśnie dziś chciałam Wam opowiedzieć o mojej walce z tą chorobą. Zapraszam do poczytania.  POCZĄTKI DEPRESJI  Moja choroba rozpoczęła się wiosną 2014 roku. Trochę nietypowe, prawda? Zwykle depresje miewa się jesienią, zimą. Wiosna to czas przebudzenia, szczęścia, więc i choroba mija. Dla mnie się rozpoczęła. Marzec 2014 to miesiąc o którym wolałabym nie wspominać, ale wspomnę tutaj. W tamtym miesiącu odeszli moi ukochani dziadkowie - babcia 7 marca, dziadek 25 marca :( Dodatkowo w tamtym czasie odeszła inna bliska mi osoba, przyjaciel (z którym znałam sie tylko przez internet, a jednak był bliski dla mnie). Dl...

Tajemnice mojego sukcesu w Jaka to melodia?

Witam!  Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było. Przyznaję się bez bicia, że nie miałam weny twórczej do pisania, nawet książki, którą zaczęłam pisać, publikowałam tu kilka rozdziałów, chwilowo przestałam. Nie bez powodu. Przez ostatnie miesiące poświęcałam się tylko jednemu - chciałam odnieść sukces, wygrać w programie Jaka to melodia?, który od wielu lat jest moją pasją. Mogę śmiało powiedzieć, podkreślić, że było moje takie marzenie marzeń. Coś największego, a zarazem najtrudniejszego w spełnieniu jego. Dziś chciałabym opowiedzieć, co dokładnie zrobiłam, by osiągnąć to, co tak bardzo chciałam od 20 lat, tak, dokładnie tyle, ile istnieje program. Jednocześnie chcę dać Wam kilka porad o tym, jak się nie poddawać. Każdy z Was może sięgnąć po najodważniejsze marzenia, trzeba tylko chcieć i ani przez chwilę się nie poddać. Ten post kieruję głównie do moich znajomych, którzy wiedzą, jak bardzo chciałam osiągnąć to, co osiągnęłam. Ale też do osób, które być może przypadkowo tu ...